Bookbot

Familoki. Śląskie mikrokosmosy

Ocena książki

Więcej o książce

Familoki, jeden z symboli Górnego Śląska, są nierozerwalnie związane z jego krajobrazem, obok kopalń i kominów. Poza Śląskiem znane głównie z filmów Kazimierza Kutza oraz malarstwa Grupy Janowskiej, a także z zabytkowej dzielnicy Katowic - Nikiszowca, wpisanego na listę pomników historii w 2011 roku. Kamil Iwanicki, silesianista i twórca projektu Familoki, przybliża historię tych osiedli sięgającą końca XVIII wieku. Opisuje, skąd wzięły się robotnicze osiedla, kim byli ich mieszkańcy, jak wyglądało życie rodzinne oraz gdzie można je dzisiaj zobaczyć. Zastanawia się nad kolorowymi okiennicami, typowymi mieszkaniami i dwojakimi skojarzeniami, jakie wywołują. Autor przedstawia historię stalowego domu i weryfikuje legendy o jego rzekomym przyciąganiu piorunów. Oprowadza nas po przemijającym świecie śląskich kolonii robotniczych, które w dużej części bezpowrotnie utraciliśmy. Życie w familoku toczyło się według ustalonego harmonogramu; kobiety szykowały kanapki dla mężczyzn idących do kopalni, a dzieci biegały do szkoły, tworząc hałas. W familokach panował względny spokój, zanim życie znów nabrało tempa.

Zakup książki

Familoki. Śląskie mikrokosmosy, Kamil Iwanicki

Język
Rok wydania
2023
Oprawa
(miękka)
Jak tylko się pojawi, wyślemy Ci wiadomość e-mail.

Metody płatności

3,9
Bardzo dobra
207 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
Familoki. Śląskie mikrokosmosy
Język
polski
Wydawca
Editio
Rok wydania
2023
Oprawa
miękka
ISBN10
8383223021
ISBN13
9788383223025
Seria
Ocena
3,85 z 5
Opis
Familoki, jeden z symboli Górnego Śląska, są nierozerwalnie związane z jego krajobrazem, obok kopalń i kominów. Poza Śląskiem znane głównie z filmów Kazimierza Kutza oraz malarstwa Grupy Janowskiej, a także z zabytkowej dzielnicy Katowic - Nikiszowca, wpisanego na listę pomników historii w 2011 roku. Kamil Iwanicki, silesianista i twórca projektu Familoki, przybliża historię tych osiedli sięgającą końca XVIII wieku. Opisuje, skąd wzięły się robotnicze osiedla, kim byli ich mieszkańcy, jak wyglądało życie rodzinne oraz gdzie można je dzisiaj zobaczyć. Zastanawia się nad kolorowymi okiennicami, typowymi mieszkaniami i dwojakimi skojarzeniami, jakie wywołują. Autor przedstawia historię stalowego domu i weryfikuje legendy o jego rzekomym przyciąganiu piorunów. Oprowadza nas po przemijającym świecie śląskich kolonii robotniczych, które w dużej części bezpowrotnie utraciliśmy. Życie w familoku toczyło się według ustalonego harmonogramu; kobiety szykowały kanapki dla mężczyzn idących do kopalni, a dzieci biegały do szkoły, tworząc hałas. W familokach panował względny spokój, zanim życie znów nabrało tempa.