Bookbot

Fikołki na trzepaku

Ocena książki

Parametry

  • 332 strony
  • 12 godzin czytania

Więcej o książce

Fikołki na trzepaku to zbiór literackich pocztówek z dzieciństwa, ukazujących podwórko, szkołę, wakacje i życie rodzinne. Pamięć jest utkana z detali - kolorów, kształtów, zapachów i smaków, widziana oczami dziecka i spisywana bez komentarza dorosłej autorki. Przedstawia klimat domu, podstawówki na Kępie, przyjęcia u dziadków, zapach wsi białostockiej podczas żniw oraz bezpieczne podwórko. W książce odnajdziemy także muzykę z dawnych lat, nazwiska wykonawców i aktorów, którzy byli gwiazdami ówczesnych czasów. To patchwork wspomnień z najmłodszych lat, tak różny od dzieciństwa dzisiejszych pokoleń. Małgorzata Kalicińska maluje obrazy z przeszłości z taką swobodą, że tekst czyta się na jednym oddechu, jak fantastyczną symfonię. Autorka, z lekkością, tka portret rodzinny, będąc czujnym obserwatorem PRL-owskiej rzeczywistości. Po lekturze pozostaje kojący smak chleba posypanego cukrem. Kalicińska, dojrzała już kobieta, spędziła dzieciństwo na Saskiej Kępie, obserwując otoczenie. Choć nie była rozrabiająca, jej temperament sprawił, że wyrosła na normalną kobietę, która ma dzieci, lubi gotować rosół i pisze.

Zakup książki

Fikołki na trzepaku, Kalicińska Małgorzata

Język
Rok wydania
2013
Oprawa
(miękka)
Jak tylko się pojawi, wyślemy Ci wiadomość e-mail.

Metody płatności

3,2
Dobra
50 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
Fikołki na trzepaku
Język
polski
Rok wydania
2013
Oprawa
miękka
Liczba stron
332
ISBN10
8375063592
ISBN13
9788375063592
Seria
Ocena
3,2 z 5
Opis
Fikołki na trzepaku to zbiór literackich pocztówek z dzieciństwa, ukazujących podwórko, szkołę, wakacje i życie rodzinne. Pamięć jest utkana z detali - kolorów, kształtów, zapachów i smaków, widziana oczami dziecka i spisywana bez komentarza dorosłej autorki. Przedstawia klimat domu, podstawówki na Kępie, przyjęcia u dziadków, zapach wsi białostockiej podczas żniw oraz bezpieczne podwórko. W książce odnajdziemy także muzykę z dawnych lat, nazwiska wykonawców i aktorów, którzy byli gwiazdami ówczesnych czasów. To patchwork wspomnień z najmłodszych lat, tak różny od dzieciństwa dzisiejszych pokoleń. Małgorzata Kalicińska maluje obrazy z przeszłości z taką swobodą, że tekst czyta się na jednym oddechu, jak fantastyczną symfonię. Autorka, z lekkością, tka portret rodzinny, będąc czujnym obserwatorem PRL-owskiej rzeczywistości. Po lekturze pozostaje kojący smak chleba posypanego cukrem. Kalicińska, dojrzała już kobieta, spędziła dzieciństwo na Saskiej Kępie, obserwując otoczenie. Choć nie była rozrabiająca, jej temperament sprawił, że wyrosła na normalną kobietę, która ma dzieci, lubi gotować rosół i pisze.