Bookbot

Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u?

Ocena książki

Parametry

  • 300 stron
  • 11 godzin czytania

Więcej o książce

W zjawisku podróżowania przegląda się kawał PRL-owskiej rzeczywistości: społecznej, obyczajowej, gospodarczej, a nawet politycznej. Ta książka to opowieść o sposobach i celach podróżowania Polaków przez 5 pierwszych powojennych dekad. Jak pospiesznie zaadaptowane do przewozu pasażerów ciężarówki zamieniano na autobusy i dlaczego rekordy popularności bił przez lata ogórek? W jaki sposób międzynarodową karierę zrobiły polskie rowery, i jak fiat 126p, zwany pieszczotliwie maluchem, uczynił przysłowiowego Kowalskiego królem krajowych szos? Czym kusiły sanatoria i jakie warunki panowały na szkolnych koloniach, w domach wczasowych FWP czy na kampingach. I w końcu w jaki sposób podróżowało się za granicę, co oznaczała delegacja dyrektorska i co przywożono z wycieczek do Turcji czy Nepalu?

Zakup książki

Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u?, Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki

Język
Rok wydania
2020
Oprawa
(miękka)
Jak tylko się pojawi, wyślemy Ci wiadomość e-mail.

Metody płatności

3,7
Bardzo dobra
25 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u?
Język
polski
Wydawca
Bellona
Rok wydania
2020
Oprawa
miękka
Liczba stron
300
ISBN10
8311158797
ISBN13
9788311158795
Seria
Tagi
Ocena
3,7 z 5
Opis
W zjawisku podróżowania przegląda się kawał PRL-owskiej rzeczywistości: społecznej, obyczajowej, gospodarczej, a nawet politycznej. Ta książka to opowieść o sposobach i celach podróżowania Polaków przez 5 pierwszych powojennych dekad. Jak pospiesznie zaadaptowane do przewozu pasażerów ciężarówki zamieniano na autobusy i dlaczego rekordy popularności bił przez lata ogórek? W jaki sposób międzynarodową karierę zrobiły polskie rowery, i jak fiat 126p, zwany pieszczotliwie maluchem, uczynił przysłowiowego Kowalskiego królem krajowych szos? Czym kusiły sanatoria i jakie warunki panowały na szkolnych koloniach, w domach wczasowych FWP czy na kampingach. I w końcu w jaki sposób podróżowało się za granicę, co oznaczała delegacja dyrektorska i co przywożono z wycieczek do Turcji czy Nepalu?