Więcej o książce
Pozycja, która powinna zaciekawić dosłownie każdego. Teksty zawarte w czterech rozdziałach (Po co komu ręce, Ręczna robota. Samemu (się nie oprzesz) i Nowoczesne tradycje) odpowiadają na pytanie: po co komu dzisiaj ręce?Autorzy zastanawiają się nad fenomenem dotykowych telefonów, pracy rąk we współczesnej sztuce czy własnoręcznym stworzeniu mieszkania. Nie omijają również tematu niewidzialnej ręki rynku i snują rozważania o rynkowych problemach człowieka pracującego. W pasjonujący sposób rozwijają termin Handmade, osadzając go w przestrzeni sztuki nie-alternatywnej.Używając rąk, tworzymy i niszczymy, bijemy i czule głaszczemy, podajemy je na powitanie i wówczas, gdy się żegnamy, ręce potrafią leczyć i zabijać, to one również pomagają nam w wypowiedzeniu tego, co mamy na myśli, i zdradzają to, czego nie chcielibyśmy innym wyjawić. Są w tym bardziej szczere niż twarz, traktowana jako zwierciadło, w którym odbija się ja.
Zakup książki
Handmade. Praca rąk w postindustrialnej rzeczywistości, Krzysztof Bondyra, Marek Krajewski, Sławomir Budaj, Anna Weronika Brzezinska
- Język
- Rok wydania
- 2010
- Oprawa
- (miękka)
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Handmade. Praca rąk w postindustrialnej rzeczywistości
- Język
- polski
- Wydawca
- Fundacja Bęc Zmiana
- Rok wydania
- 2010
- Oprawa
- miękka
- Liczba stron
- 288
- ISBN10
- 836241801X
- ISBN13
- 9788362418015
- Seria
- Tagi
- Ocena
- 3 z 5
- Opis
- Pozycja, która powinna zaciekawić dosłownie każdego. Teksty zawarte w czterech rozdziałach (Po co komu ręce, Ręczna robota. Samemu (się nie oprzesz) i Nowoczesne tradycje) odpowiadają na pytanie: po co komu dzisiaj ręce?Autorzy zastanawiają się nad fenomenem dotykowych telefonów, pracy rąk we współczesnej sztuce czy własnoręcznym stworzeniu mieszkania. Nie omijają również tematu niewidzialnej ręki rynku i snują rozważania o rynkowych problemach człowieka pracującego. W pasjonujący sposób rozwijają termin Handmade, osadzając go w przestrzeni sztuki nie-alternatywnej.Używając rąk, tworzymy i niszczymy, bijemy i czule głaszczemy, podajemy je na powitanie i wówczas, gdy się żegnamy, ręce potrafią leczyć i zabijać, to one również pomagają nam w wypowiedzeniu tego, co mamy na myśli, i zdradzają to, czego nie chcielibyśmy innym wyjawić. Są w tym bardziej szczere niż twarz, traktowana jako zwierciadło, w którym odbija się ja.
