Set against the backdrop of a mundane office, the story follows Jihye, an unremarkable administrative worker navigating the absurdities of Korean bureaucracy. Her routine is disrupted by the arrival of Gyuok Lee, an intern who inspires her and three colleagues to challenge their oppressive work environment through playful acts of rebellion. As they engage in minor protests like graffiti and anonymous exposés, they discover the strength of friendship and the transformative power of unity in the face of adversity.
Won-Pyung Sohn Kolejność książek (chronologicznie)



Der Kultroman über Yunjae, der von Geburt an Schwierigkeiten hat, Gefühle zu empfinden. Sein Leben ändert sich an seinem 16. Geburtstag nach einem schockierenden Vorfall. Mit dem neuen Mitschüler Gon entwickelt er eine unerwartete Freundschaft, die ihm hilft, seine Komfortzone zu verlassen und sich selbst zu entdecken.
Almond
- 222 strony
- 8 godzin czytania
Spotykają się dwa potwory. Jednym z nich jestem ja. Yunjae od urodzenia nie przejawia żadnych emocji. Cierpi na aleksytymię – zaburzenie, które utrudnia odczuwanie radości, smutku czy strachu. To mniejsza niż przeciętnie liczba neuronów w ciele migdałowatym mózgu skazuje go na ten stan i społeczną alienację. W szkole Yunjae jest outsiderem, a w domu o tym, że emocje w ogóle istnieją, przypominają mu mama i babcia, rozwieszając karteczki z napisami: „śmiech” lub „płacz”. W dniu jego szesnastych urodzin, podczas wspólnego wyjścia do restauracji, mama i babcia stają się ofiarami brutalnego napadu. Świadkiem zdarzenia jest Yunjae, który przygląda się scenie beznamiętnie. Pomoc osamotnionemu chłopakowi ofiarowuje piekarz zwany doktorem Shim, jednak później na drodze Yunjae zjawia się agresywny, nadpobudliwy Gon. W odpowiedzi na swoje brutalne ataki na Yunjae’go Gon otrzymuje tylko absolutny spokój. Chłopcy zaczynają ze sobą rozmawiać i okazuje się, że wiele mają sobie do przekazania. Jeden odczuwa aż za dużo, a drugi nie czuje nic. Kiedy pewnego razu Gon znajduje się w niebezpieczeństwie, Yunjae zdobywa się na więcej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.