Dziennik cwaniaczka. Trzeci do pary
- 224 strony
- 8 godzin czytania
Miłość niejedno ma imię. Ale powiedzmy sobie szczerze: żadne z nich nie brzmi 'Greg Heffley'. Luty to najbardziej beznadziejny miesiąc w roku. Wiecie czemu? Z powodu święta zakochanych i szkolnych potańc�wek. Greg staje na głowie, żeby nie podpierać ścian na balu walentynkowym, jednak żadna dziewczyna nie chce się z nim um�wić. Wszystko wskazuje na to, że będzie się czuł jak piąte koło u wozu. A w każdym razie jak trzeci do pary?

