Kazimiera Szczuka Książki




Janion Transe traumy Transgresje 2
- 170 stron
- 6 godzin czytania
Profesor Janion jako „poeta krajowy”, „kloszard metafizyczny”, Pluszkin z powieści Gogola, „pracownica morza” z Wiktora Hugo, wreszcie – niezłomny starzec trwający na stanowisku w romantycznej bibliotece. Janion opowiada o życiu po katastrofie marca 68 tu, w kraju, na przekór projektowi emigracji. Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte to epoka gdańskich „Transgresji”, czas Güntera Grassa, Wernera Herzoga, czas „nowej prywatności”, przekuwanej w projekt polityczny. Jarosław Iwaszkiewicz i – przede wszystkim – Miron Białoszewski pojawiają się w II tomie rozmów jako partnerzy tamtych poszukiwań. Duch zmarłego Kazimierza Wyki nawiedza mieszkanie Janion. Poczciwy język polonistyczny pęka pod naporem interpretacji demonicznych i wampirycznych. Powstaje nielegalne Towarzystwo Kursów Naukowych. Wybucha Sierpień.
Janion Transe - Traumy - Transgresje 1
- 180 stron
- 7 godzin czytania
Owszem, prawda jest taka, że i ja, za romantykami, kreśliłam apologię polskiego, romantycznego szaleństwa. I ja idealizowałam Polaków jako naród jednolicie bohaterski. I ja widziałam w naszym mesjanizmie przede wszystkim słuszną gloryfikację polskiego cierpienia – mówi żywa legenda polskiej nauki, guru wiedzy o romantyzmie, znawczyni wampirów i guseł, żydowskich bohaterów polskiej historii i zapomnianych legend słowiańszczyzny, rewizjonistka polskich tradycji i Królowa Matka polskiego feminizmu. Profesor Maria Janion w rozmowie z Kazimierą Szczuką opowiada o dorastaniu w okupowanym Wilnie, młodości spędzonej w bibliotekach, o wierze w socjalizm. A także o wielkich przyjaźniach, tytanicznej pracy – i o nieznośnym „wieńcu męczeńskim na skroni”, za którym nie mogą przestać tęsknić współcześni Polacy.
Seria Publicystyczna: Duża Solidarność mała solidarność Biografia Henryki Krzywonos
- 221 stron
- 8 godzin czytania
Najpierw zatrzymała tramwaj, a kilka dni później Lecha Wałęsę z tłumem stoczniowców kończących zwycięski strajk – wszystko to w odruchu solidarności z tymi, którzy w 1980 roku rzucili wyzwanie systemowi. Henryka Krzywonos, motornicza z gdańskiego WPK, swoimi gestami sprzeciwu sprawiła, że sierpniowy protest przekształcił się w wielki ruch na rzecz społecznej zmiany. Timothy Snyder, amerykański historyk, zauważył, że „miękkim, żywotnym jądrem ruchu” był ludzki impuls solidarności, gotowość do wzajemnego uznania i pomocy. Życie Krzywonos opiera się na solidarności – w przeszłości, gdy jako pierwsza przełamała bierność kolegów i zaangażowała się w strajk oraz nowy Związek, i dziś, gdy, w obliczu społecznej apatii, zakłada rodzinny dom dziecka, pomagając najsłabszym. Zawsze w cieniu męskich gwiazd „Solidarności”, dopiero po latach zyskała uznanie, gdy Kongres Kobiet przyznał jej tytuł Polki Dwudziestolecia. „Rewolucja jest kobietą”, mówiła Krystyna Janda, podkreślając, że dzięki Henryce Krzywonos wiemy, że kobietą jest również solidarność.