
Parametry
Więcej o książce
Ta rozprawa należy do głównych dzieł wczesno-średniego Martina Heideggera (1889–1976), najwybitniejszego chyba niemieckiego filozofa XX wieku. Ukazała się dwa lata (1929) po publikacji słynnego Bycia i czasu, ale stanowi jakby „historyczne” wprowadzenie do niego. Autor interpretuje Kanta inaczej niż ciągle jeszcze silny wtedy w Niemczech neokantyzm. Krytyka czystego rozumu nie ma być teorią poznania ani teorią nauk przyrodniczych – Heidegger odnajduje w tej transcendentalnej myśli prapoczątki własnej „ontologii fundamentalnej”, którą wyłożył w Byciu i czasie. Czyni to nie bez niejakiego „historycznego” gwałtu na tekście w imię odsłonięcia jego „dziejowej” prawdy. Chce wydobyć to, co, jak uważa, tkwi u Kanta niewypowiedziane: problematyczność metafizyki jako takiej. W ten sposób uzyskujemy inne niż przyjęte rozumienie takich podstawowych kwestii, jak transcendentalny podmiot, zjawisko, naoczność, intelekt, rzecz sama w sobie. Dzieło Kanta nabiera dynamiki i wdaje się w zmagania z samym sobą, by odpowiedzieć na zadane sobie pytanie „jak jest możliwa metafizyka?”.
Zakup książki
Kant a problem metafizyki, Martin Heidegger
- Język
- Rok wydania
- 2012
- Oprawa
- (miękka)
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Kant a problem metafizyki
- Język
- polski
- Autorzy
- Martin Heidegger
- Wydawca
- Aletheia
- Rok wydania
- 2012
- Oprawa
- miękka
- ISBN10
- 8361182837
- ISBN13
- 9788361182832
- Kategorie
- Oryginalna nazwa
- Kant und das Problem der Metaphysik
- Ocena
- 4,75 z 5
- Opis
- Ta rozprawa należy do głównych dzieł wczesno-średniego Martina Heideggera (1889–1976), najwybitniejszego chyba niemieckiego filozofa XX wieku. Ukazała się dwa lata (1929) po publikacji słynnego Bycia i czasu, ale stanowi jakby „historyczne” wprowadzenie do niego. Autor interpretuje Kanta inaczej niż ciągle jeszcze silny wtedy w Niemczech neokantyzm. Krytyka czystego rozumu nie ma być teorią poznania ani teorią nauk przyrodniczych – Heidegger odnajduje w tej transcendentalnej myśli prapoczątki własnej „ontologii fundamentalnej”, którą wyłożył w Byciu i czasie. Czyni to nie bez niejakiego „historycznego” gwałtu na tekście w imię odsłonięcia jego „dziejowej” prawdy. Chce wydobyć to, co, jak uważa, tkwi u Kanta niewypowiedziane: problematyczność metafizyki jako takiej. W ten sposób uzyskujemy inne niż przyjęte rozumienie takich podstawowych kwestii, jak transcendentalny podmiot, zjawisko, naoczność, intelekt, rzecz sama w sobie. Dzieło Kanta nabiera dynamiki i wdaje się w zmagania z samym sobą, by odpowiedzieć na zadane sobie pytanie „jak jest możliwa metafizyka?”.