Bookbot

Ślepowidzenie

Ocena książki

Parametry

  • 384 strony
  • 14 godzin czytania

Więcej o książce

„Ślepowidzenie” nominowane było do nagród Hugo, Campbella, Sunburst, Locusa i Aurory. Wyobraź sobie, że jesteś Sirim Keetonem. Budzisz się w agonii wskrzeszenia, po rekordowo długim ataku bezdechu sennego, trwającym sto czterdzieści dni. Czujesz, jak krew, lepka od dobutaminy, przepycha się przez wyschnięte tętnice. Twoje ciało powoli, boleśnie się napełnia; naczynia krwionośne rozszerzają się, a stawy zatarły się od bezruchu. Jesteś jak figurka z kresek, zamrożona w przewrotnym rigor vitae. Krzyknąłbyś, ale brak ci tchu. Przypominasz sobie, że wampiry mają swój sposób oszczędzania zasobów. Twój gatunek mógłby się od nich nauczyć powściągliwości, gdyby nie absurdalna awersja do kątów prostych. Wampiry wróciły, ożywione voodoo paleogenetyki, poskładane z genów skamieniałego szpiku kostnego. Taki osobnik dowodzi misją, a garstka jego genów żyje także w twoim ciele, byś mógł powstać z martwych. Nikt nie poleci poza Jowisza, jeśli nie stanie się po trosze wampirem. Ból odrobinę słabnie. Odpalasz wszczepki i sprawdzasz własne organy; minie sporo minut, zanim motoryka zadziała jak należy. Ból jest nieuniknionym efektem ubocznym, gdy do ludzkiego kodu wkleja się wampirze podprogramy. Zaciśnij zęby, żołnierzu.

Zakup książki

Ślepowidzenie, Peter Watts

Język
Rok wydania
2023
Oprawa
(twarda)
Jak tylko się pojawi, wyślemy Ci wiadomość e-mail.

Metody płatności

4,0
Bardzo dobra
1207 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
Ślepowidzenie
Język
polski
Wydawca
MAG
Rok wydania
2023
Oprawa
twarda
Liczba stron
384
ISBN10
836779334X
ISBN13
9788367793346
Pierwsze wydanie
2008
Oryginalna nazwa
Blindsight
Ocena
4 z 5
Opis
„Ślepowidzenie” nominowane było do nagród Hugo, Campbella, Sunburst, Locusa i Aurory. Wyobraź sobie, że jesteś Sirim Keetonem. Budzisz się w agonii wskrzeszenia, po rekordowo długim ataku bezdechu sennego, trwającym sto czterdzieści dni. Czujesz, jak krew, lepka od dobutaminy, przepycha się przez wyschnięte tętnice. Twoje ciało powoli, boleśnie się napełnia; naczynia krwionośne rozszerzają się, a stawy zatarły się od bezruchu. Jesteś jak figurka z kresek, zamrożona w przewrotnym rigor vitae. Krzyknąłbyś, ale brak ci tchu. Przypominasz sobie, że wampiry mają swój sposób oszczędzania zasobów. Twój gatunek mógłby się od nich nauczyć powściągliwości, gdyby nie absurdalna awersja do kątów prostych. Wampiry wróciły, ożywione voodoo paleogenetyki, poskładane z genów skamieniałego szpiku kostnego. Taki osobnik dowodzi misją, a garstka jego genów żyje także w twoim ciele, byś mógł powstać z martwych. Nikt nie poleci poza Jowisza, jeśli nie stanie się po trosze wampirem. Ból odrobinę słabnie. Odpalasz wszczepki i sprawdzasz własne organy; minie sporo minut, zanim motoryka zadziała jak należy. Ból jest nieuniknionym efektem ubocznym, gdy do ludzkiego kodu wkleja się wampirze podprogramy. Zaciśnij zęby, żołnierzu.