Bookbot

Żal po napletku

Ocena książki

Więcej o książce

„Wszystko zaczęło się od dwóch kabanosów” – tak Shalom Auslander otwiera historię swojego wyzwolenia od ultraortodoksyjnej żydowskiej wspólnoty w Monsey, blisko Nowego Jorku. „Żal po napletku” to pełna złości, ale i satyry opowieść o wylogowaniu się z rodziny i próbie uwolnienia od Boga, co okazuje się niezwykle trudne. Bohater, choć wie, że Boga nie ma, zmaga się z nerwicą i lękiem przed karą. „Wepchnęli mi Go do głowy i nic nie poradzę. Próbowałem Go przekreślić, przerobić, ale strach pozostał. Może nie da mi się pomóc. Boję się, że Bóg jest i nie umarł…” – pisze. Okrutna wizja Wszechmocnego, wpajana dzieciom, może prowadzić do traumy. Auslander obnaża absurd rytualnych nakazów, ukazując, jak restrykcyjna religijność prowadzi do kompulsywnych zachowań. Opisuje swoje nocne objazdy po fast foodach, gdzie szuka ukojenia w jedzeniu, co staje się formą autodestrukcji. Lekarstwem na te problemy może być miłość i własna rodzina, ale jak ją stworzyć, będąc odciętym od korzeni? To kluczowe pytanie tej autobiograficznej powieści, które zadaje sobie wiele „czarnych owiec” w różnych kulturach. Auslander to jeden z najzabawniejszych autorów, łączący humor z głęboką refleksją nad wiarą i tożsamością.

Zakup książki

Żal po napletku, Shalom Auslander

Język
Rok wydania
2023
Oprawa
(miękka)
Jak tylko się pojawi, wyślemy Ci wiadomość e-mail.

Metody płatności

3,9
Bardzo dobra
67 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
Żal po napletku
Język
polski
Wydawca
Filtry
Rok wydania
2023
Oprawa
miękka
Liczba stron
344
ISBN10
8396811326
ISBN13
9788396811325
Seria
Oryginalna nazwa
Foreskin's lament
Ocena
3,85 z 5
Opis
„Wszystko zaczęło się od dwóch kabanosów” – tak Shalom Auslander otwiera historię swojego wyzwolenia od ultraortodoksyjnej żydowskiej wspólnoty w Monsey, blisko Nowego Jorku. „Żal po napletku” to pełna złości, ale i satyry opowieść o wylogowaniu się z rodziny i próbie uwolnienia od Boga, co okazuje się niezwykle trudne. Bohater, choć wie, że Boga nie ma, zmaga się z nerwicą i lękiem przed karą. „Wepchnęli mi Go do głowy i nic nie poradzę. Próbowałem Go przekreślić, przerobić, ale strach pozostał. Może nie da mi się pomóc. Boję się, że Bóg jest i nie umarł…” – pisze. Okrutna wizja Wszechmocnego, wpajana dzieciom, może prowadzić do traumy. Auslander obnaża absurd rytualnych nakazów, ukazując, jak restrykcyjna religijność prowadzi do kompulsywnych zachowań. Opisuje swoje nocne objazdy po fast foodach, gdzie szuka ukojenia w jedzeniu, co staje się formą autodestrukcji. Lekarstwem na te problemy może być miłość i własna rodzina, ale jak ją stworzyć, będąc odciętym od korzeni? To kluczowe pytanie tej autobiograficznej powieści, które zadaje sobie wiele „czarnych owiec” w różnych kulturach. Auslander to jeden z najzabawniejszych autorów, łączący humor z głęboką refleksją nad wiarą i tożsamością.