
Parametry
Więcej o książce
UWAGA! KTOŚ WYKUPIŁ LICENCJĘ NA ŚWIĘTA! ŚWIĘTY MIKOŁAJ ODMAWIA KOMENTARZA! Na ulicy Armatniej trwają ostatnie przygotowania do Bożego Narodzenia, wszyscy już cieszą się z nadchodzących świąt. Ale nagle okazuje się, że niejaki pan Thrane wykupił licencję na święta i nikt nie może ich obchodzić, jeśli najpierw nie wyda majątku w jego sklepach. Bulek, Lisa i doktor Proktor nie godzą się na tę niespotykaną niesprawiedliwość i postanawiają uratować święta. Muszą się zmagać nie tylko z paskudnymi bliźniakami pana Thranego, wampirożyrafą w zegarze z kukułką, fińskimi myśliwcami, królem, który ma zagrzybioną piwnicę, lecz również z ponurym, cierpiącym na wypalenie zawodowe Świętym Mikołajem. Biją dzwony, cicho pada śnieg. Święta jeszcze nigdy nie wisiały na cieńszym włosku.
Zakup książki
Doktor Proktor i niemal ostatnie święta, Jo Nesbø
- Język
- Rok wydania
- 2021
- Oprawa
- (miękka)
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Doktor Proktor i niemal ostatnie święta
- Język
- polski
- Autorzy
- Jo Nesbø
- Wydawca
- Dolnośląskie
- Rok wydania
- 2021
- Oprawa
- miękka
- ISBN10
- 8327161709
- ISBN13
- 9788327161703
- Seria
- Doktor Proktor
- Kategorie
- Tagi
- Przygodowe, Humor, Święta, Święta Bożego Narodzenia, Prezenty dla starszych uczniów, Prezenty dla młodszych uczniów, Prezenty dla najmłodszych, Literatura norweska, Kobaldy
- Pierwsze wydanie
- 2016
- Oryginalna nazwa
- Kan Doktor Proktor redde jula?
- Ocena
- 4,2 z 5
- Opis
- UWAGA! KTOŚ WYKUPIŁ LICENCJĘ NA ŚWIĘTA! ŚWIĘTY MIKOŁAJ ODMAWIA KOMENTARZA! Na ulicy Armatniej trwają ostatnie przygotowania do Bożego Narodzenia, wszyscy już cieszą się z nadchodzących świąt. Ale nagle okazuje się, że niejaki pan Thrane wykupił licencję na święta i nikt nie może ich obchodzić, jeśli najpierw nie wyda majątku w jego sklepach. Bulek, Lisa i doktor Proktor nie godzą się na tę niespotykaną niesprawiedliwość i postanawiają uratować święta. Muszą się zmagać nie tylko z paskudnymi bliźniakami pana Thranego, wampirożyrafą w zegarze z kukułką, fińskimi myśliwcami, królem, który ma zagrzybioną piwnicę, lecz również z ponurym, cierpiącym na wypalenie zawodowe Świętym Mikołajem. Biją dzwony, cicho pada śnieg. Święta jeszcze nigdy nie wisiały na cieńszym włosku.
