Bookbot

Księga Przyjaciół Natsume. Tom 1

Ocena książki

Więcej o książce

Takashi Natsume posiada niezwykłą umiejętność widzenia duchów i demonów. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny ucieka przed napaścią tych niezwykłych istot, niechcący niszczy pieczęć, nałożoną na jedną z leśnych kapliczek i uwalnia Madarę - potężnego demona zaklętego w postać kota. Od niego dowiaduje się, że odziedziczył po babci księgę, w której ta zapieczętowała imiona demonów, tym samym zyskując nad nimi władzę. Choć Madara w zamian za księgę oferuje mu gwarancję, że magiczne istoty zostawią go w spokoju, Natsume postanawia zwrócić imiona ich właścicielom, a jeśli demon użyczy mu swojej wiedzy i pomocy, po śmierci chłopaka księga trafi w jego ręce. Czy Natsume zdoła wypełnić swoją misję? Zwłaszcza, że spora część demonów szczerze go nienawidzi, a jego własny mistrz, najchętniej pożarłby go podczas snu...?

Zakup książki

Księga Przyjaciół Natsume. Tom 1, Yuki Midorikawa

Język
Rok wydania
2018
Oprawa
(miękka)
Jak tylko się pojawi, wyślemy Ci wiadomość e-mail.

Metody płatności

4,2
Bardzo dobra
6376 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
Księga Przyjaciół Natsume. Tom 1
Język
polski
Rok wydania
2018
Oprawa
miękka
Liczba stron
200
ISBN10
8380013522
ISBN13
9788380013520
Seria
Ocena
4,2 z 5
Opis
Takashi Natsume posiada niezwykłą umiejętność widzenia duchów i demonów. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny ucieka przed napaścią tych niezwykłych istot, niechcący niszczy pieczęć, nałożoną na jedną z leśnych kapliczek i uwalnia Madarę - potężnego demona zaklętego w postać kota. Od niego dowiaduje się, że odziedziczył po babci księgę, w której ta zapieczętowała imiona demonów, tym samym zyskując nad nimi władzę. Choć Madara w zamian za księgę oferuje mu gwarancję, że magiczne istoty zostawią go w spokoju, Natsume postanawia zwrócić imiona ich właścicielom, a jeśli demon użyczy mu swojej wiedzy i pomocy, po śmierci chłopaka księga trafi w jego ręce. Czy Natsume zdoła wypełnić swoją misję? Zwłaszcza, że spora część demonów szczerze go nienawidzi, a jego własny mistrz, najchętniej pożarłby go podczas snu...?