Więcej o książce
Książka niniejsza to zbiór komentarzy do wyrazu, nazwy, wyrażenia lub przysłowia umieszczonego w ich tytule, a także gawęd na tematy historyczne, językowe, przyrodnicze, artystyczne, cywilizacyjne, gdzie opowieść toczy się swobodnie, zajmując się tymi lub owymi przejawami spraw oglądanych z tych lub owych punktów widzenia, zależnie od tego, co się wydawało godne uwagi. (...) Styl gawędy, przyjęty z rozmysłem, nie przeszkadza w poruszaniu także spraw trudniejszych i zawilszych, w potraktowaniu tematu obszerniej i wielostronniej. Autor nie występuje tu w roli wszechwiedzącego erudyty w rozlicznych dziedzinach. Nie ma dziś ekspertów od wszystkiego. Kompilacyjny charakter tej książki, w której z rzadka tylko powołuje się na źródła, choć oczywisty, lepiej by się uwidocznił, gdyby zaopatrzono ją w bibliografię źródeł. Ale byłaby to dla niej ozdoba dość pretensjonalna, żeby nie rzec humorystyczna. Po materiał do "Kotów..." sięgano do pism autorów żyjących i nieżyjących, do wiedzy zaprzyjaźnionych speców. Wszystkim im należy się w tym miejscu podziękowanie.
Zakup książki
Koty w worku czyli Z dziejów pojęć i rzeczy, Władysław Kopaliński
- Język
- Rok wydania
- 2007
- Oprawa
- (twarda)
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Koty w worku czyli Z dziejów pojęć i rzeczy
- Język
- polski
- Autorzy
- Władysław Kopaliński
- Rok wydania
- 2007
- Oprawa
- twarda
- Liczba stron
- 421
- ISBN10
- 8360688869
- ISBN13
- 9788360688861
- Seria
- Kategorie
- Ocena
- 3,9 z 5
- Opis
- Książka niniejsza to zbiór komentarzy do wyrazu, nazwy, wyrażenia lub przysłowia umieszczonego w ich tytule, a także gawęd na tematy historyczne, językowe, przyrodnicze, artystyczne, cywilizacyjne, gdzie opowieść toczy się swobodnie, zajmując się tymi lub owymi przejawami spraw oglądanych z tych lub owych punktów widzenia, zależnie od tego, co się wydawało godne uwagi. (...) Styl gawędy, przyjęty z rozmysłem, nie przeszkadza w poruszaniu także spraw trudniejszych i zawilszych, w potraktowaniu tematu obszerniej i wielostronniej. Autor nie występuje tu w roli wszechwiedzącego erudyty w rozlicznych dziedzinach. Nie ma dziś ekspertów od wszystkiego. Kompilacyjny charakter tej książki, w której z rzadka tylko powołuje się na źródła, choć oczywisty, lepiej by się uwidocznił, gdyby zaopatrzono ją w bibliografię źródeł. Ale byłaby to dla niej ozdoba dość pretensjonalna, żeby nie rzec humorystyczna. Po materiał do "Kotów..." sięgano do pism autorów żyjących i nieżyjących, do wiedzy zaprzyjaźnionych speców. Wszystkim im należy się w tym miejscu podziękowanie.




