Bookbot

Jedna jedyna Tom 4 O komisarzu Williamie Wistingu

Ocena książki

Więcej o książce

Czwarty kryminał z komisarzem Williamem Wistingiem w roli gł�wnejJest ciepły, lipcowy dzień. Znana piłkarka ręczna - Kajsa Berg, w drodze do centrum treningowego, nagle znika bez śladu. Zaraz po tym, wybucha pożar lasu. Podczas prac porządkowych, strażacy znajdują zwęglone ludzkie zwłoki przykute do drzewa. Obok leży martwy kot z odciętymi łapami. Podczas prowadzenia śledztwa, wszystkie osoby zdają się coś ukrywać, a dochodzenie stopniowo odkrywa ludzką słabość i żądzę władzy. William Wisting czuje, że coraz bardziej pogrąża się w mrok.?Horst ponownie napisał znakomitą powieść kryminalną.?? Terje Stemland, Aftenposten?Jedna jedyna świetnie komponuje się z serią wcześniejszych czterech wzorcowych powieści kryminalnych.?- Kurt Hanssen, Dagbladet

Zakup książki

Jedna jedyna Tom 4 O komisarzu Williamie Wistingu, Horst Jorn Lier

Język
Rok wydania
2018
Oprawa
(miękka)
Jak tylko się pojawi, wyślemy Ci wiadomość e-mail.

Metody płatności

3,8
Bardzo dobra
92 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
Jedna jedyna Tom 4 O komisarzu Williamie Wistingu
Język
polski
Rok wydania
2018
Oprawa
miękka
ISBN10
8365731452
ISBN13
9788365731456
Pierwsze wydanie
2007
Oryginalna nazwa
Den eneste ene
Ocena
3,8 z 5
Opis
Czwarty kryminał z komisarzem Williamem Wistingiem w roli gł�wnejJest ciepły, lipcowy dzień. Znana piłkarka ręczna - Kajsa Berg, w drodze do centrum treningowego, nagle znika bez śladu. Zaraz po tym, wybucha pożar lasu. Podczas prac porządkowych, strażacy znajdują zwęglone ludzkie zwłoki przykute do drzewa. Obok leży martwy kot z odciętymi łapami. Podczas prowadzenia śledztwa, wszystkie osoby zdają się coś ukrywać, a dochodzenie stopniowo odkrywa ludzką słabość i żądzę władzy. William Wisting czuje, że coraz bardziej pogrąża się w mrok.?Horst ponownie napisał znakomitą powieść kryminalną.?? Terje Stemland, Aftenposten?Jedna jedyna świetnie komponuje się z serią wcześniejszych czterech wzorcowych powieści kryminalnych.?- Kurt Hanssen, Dagbladet