
Parametry
Więcej o książce
Zima 1999 ? lato 2002 roku. W tym okresie, po przeprowadzce z Krakowa do Warszawy, Jerzy Pilch pisze Upadek człowieka...To opowieść o polskim przełomie XX i XXI wieku, a także zapis wrażeń ?imigranta?, za kt�rym ciągną się nieprzerwanie nostalgiczne historie o dawnych miejscach, ludziach i czasach. Stolica widziana jest okiem przyjezdnego i odkrywcy ? niekiedy zdziwionego i zdystansowanego, ale zawsze zaintrygowanego. To także liczne literackie dygresje oraz komentarz do wydarzeń artystycznych, politycznych i sportowych. Czytelnik znajdzie tu nieprzebrane bogactwo ? doświadczenia zebrane od Wisły po Iowa, galerię postaci od Adama Małysza do Saula Bellowa.Przenikliwość i ostrość spojrzenia Pilcha sprawiają, że jego teksty czyta się za każdym razem tak, że wielu podpisałoby się pod słowami J�zefa Tischnera, ponoć oprawionymi i może wiszącymi do dziś na ścianie w ?Tygodniku Powszechnym?: ?Wy mi się, kurwa, lutrze czy kalwinie, coraz bardziej podobacie?.
Zakup książki
Upadek człowieka pod Dworcem Centralnym, Jerzy Pilch
- Język
- Rok wydania
- 2016
- Oprawa
- (miękka)
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Upadek człowieka pod Dworcem Centralnym
- Język
- polski
- Autorzy
- Jerzy Pilch
- Wydawca
- Literackie
- Rok wydania
- 2016
- Oprawa
- miękka
- ISBN10
- 8308062296
- ISBN13
- 9788308062296
- Seria
- Kategorie
- Ocena
- 2,5 z 5
- Opis
- Zima 1999 ? lato 2002 roku. W tym okresie, po przeprowadzce z Krakowa do Warszawy, Jerzy Pilch pisze Upadek człowieka...To opowieść o polskim przełomie XX i XXI wieku, a także zapis wrażeń ?imigranta?, za kt�rym ciągną się nieprzerwanie nostalgiczne historie o dawnych miejscach, ludziach i czasach. Stolica widziana jest okiem przyjezdnego i odkrywcy ? niekiedy zdziwionego i zdystansowanego, ale zawsze zaintrygowanego. To także liczne literackie dygresje oraz komentarz do wydarzeń artystycznych, politycznych i sportowych. Czytelnik znajdzie tu nieprzebrane bogactwo ? doświadczenia zebrane od Wisły po Iowa, galerię postaci od Adama Małysza do Saula Bellowa.Przenikliwość i ostrość spojrzenia Pilcha sprawiają, że jego teksty czyta się za każdym razem tak, że wielu podpisałoby się pod słowami J�zefa Tischnera, ponoć oprawionymi i może wiszącymi do dziś na ścianie w ?Tygodniku Powszechnym?: ?Wy mi się, kurwa, lutrze czy kalwinie, coraz bardziej podobacie?.