Bookbot

13 pięter

Ocena książki

Więcej o książce

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Polska zmagała się z ogromnym głodem mieszkaniowym. Przez całe dwudziestolecie różni społecznicy i zapaleńcy podejmowali próby rozwiązania tego problemu, jednak bezskutecznie. W 1989 roku sytuacja się powtórzyła, a tanich mieszkań wciąż brakowało. Kolejne pomysły na rozwiązanie problemu okazywały się gorsze od poprzednich, a luki prawne wykorzystywane były przez banki i deweloperów. Wiele osób radziło sobie, jak mogło, podpisując umowy kredytowe, co dotyczyło prawie dwóch milionów Polaków. Słowo "dom" w tej książce nie kojarzy się z stabilizacją, a większość przedstawionych historii ma tragiczny wydźwięk. Autor, Filip Springer, odwiedzał mieszkania w piwnicach, kontenerach i garażach, odkrywając, jak rzeczywistość różni się od marzeń. Książka, powstała dzięki Stypendium Fundacji Herodot, wzbudza złość na przedwojenne elity oraz na elity III RP, które uwierzyły, że wolny rynek rozwiąże problem. Springer opisuje polski problem mieszkaniowy, przytaczając historie upadłych deweloperów, kredytów we frankach i nieprawdopodobnych oszustw związanych z brakiem mieszkań. To znakomity reportaż o zaniedbaniach ostatnich dwudziestu pięciu lat.

Wydanie

Zakup książki

13 pięter, Filip Springer

Język
Rok wydania
2015
Oprawa
(twarda),
Stan książki
Dobry
Cena
14,08 zł

Metody płatności

4,4
Bardzo dobra
2300 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
13 pięter
Język
polski
Wydawca
Czarne
Rok wydania
2015
Oprawa
twarda
Liczba stron
288
ISBN10
8380491297
ISBN13
9788380491298
Seria
Ocena
4,35 z 5
Opis
Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Polska zmagała się z ogromnym głodem mieszkaniowym. Przez całe dwudziestolecie różni społecznicy i zapaleńcy podejmowali próby rozwiązania tego problemu, jednak bezskutecznie. W 1989 roku sytuacja się powtórzyła, a tanich mieszkań wciąż brakowało. Kolejne pomysły na rozwiązanie problemu okazywały się gorsze od poprzednich, a luki prawne wykorzystywane były przez banki i deweloperów. Wiele osób radziło sobie, jak mogło, podpisując umowy kredytowe, co dotyczyło prawie dwóch milionów Polaków. Słowo "dom" w tej książce nie kojarzy się z stabilizacją, a większość przedstawionych historii ma tragiczny wydźwięk. Autor, Filip Springer, odwiedzał mieszkania w piwnicach, kontenerach i garażach, odkrywając, jak rzeczywistość różni się od marzeń. Książka, powstała dzięki Stypendium Fundacji Herodot, wzbudza złość na przedwojenne elity oraz na elity III RP, które uwierzyły, że wolny rynek rozwiąże problem. Springer opisuje polski problem mieszkaniowy, przytaczając historie upadłych deweloperów, kredytów we frankach i nieprawdopodobnych oszustw związanych z brakiem mieszkań. To znakomity reportaż o zaniedbaniach ostatnich dwudziestu pięciu lat.