
Parametry
- 224 strony
- 8 godzin czytania
Więcej o książce
Matej urodził się w sierpniu 1951 roku. A raczej brutalnie wypchnięto go na świat pełen nieobliczalnych stryjków, bojowniczych ciotek, sąsiadek mieszających w wannie sałatkę ziemniaczaną, bezkompromisowych trenerów boksu, wyjących przenikliwym falsetem germanistek i innych udręk, od których z pewnością by oszalał, gdyby nie one. Babcie. Subtelna babcia Irena, której dzieciństwo upłynęło w klasztorze, płynnie mówi po francusku, czyta wnukowi Szekspira, zachwyca się baletem rosyjskim i grecką filozofią. Babcia Maria, zagorzała komunistka, chleb smaruje palcem, z nikim się nie certoli i każdą chorobę leczy winem domowej roboty, bez względu na to, czy niedomaga dorosły, czy dziecko. Matej zabiera nas w swoje lata szkolne, zbuntowaną długowłosą młodość (która zahacza o Londyn 69 i Grecję lat 70.) i dorosłość, aż do aksamitnej rewolucji w 1989 roku. Jak zwykle u Sabacha, w tej podróży towarzyszą nam ciepły uśmiech i nostalgiczna łezka.
Zakup książki
Babcie, Petr Šabach
- Język
- Rok wydania
- 2020
- Oprawa
- (twarda)
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Babcie
- Język
- polski
- Autorzy
- Petr Šabach
- Wydawca
- Afera
- Rok wydania
- 2020
- Oprawa
- twarda
- Liczba stron
- 224
- ISBN10
- 8365707292
- ISBN13
- 9788365707291
- Seria
- Tagi
- Tematy historyczne, Literatura czeska, Humor, Polityka, Historia Czech & Słowacji, Prezenty dla dziadka, Komunizm, Czechosłowacja, Babcia, Seniorzy, Normalizacja (1969-1989)
- Ocena
- 4,15 z 5
- Opis
- Matej urodził się w sierpniu 1951 roku. A raczej brutalnie wypchnięto go na świat pełen nieobliczalnych stryjków, bojowniczych ciotek, sąsiadek mieszających w wannie sałatkę ziemniaczaną, bezkompromisowych trenerów boksu, wyjących przenikliwym falsetem germanistek i innych udręk, od których z pewnością by oszalał, gdyby nie one. Babcie. Subtelna babcia Irena, której dzieciństwo upłynęło w klasztorze, płynnie mówi po francusku, czyta wnukowi Szekspira, zachwyca się baletem rosyjskim i grecką filozofią. Babcia Maria, zagorzała komunistka, chleb smaruje palcem, z nikim się nie certoli i każdą chorobę leczy winem domowej roboty, bez względu na to, czy niedomaga dorosły, czy dziecko. Matej zabiera nas w swoje lata szkolne, zbuntowaną długowłosą młodość (która zahacza o Londyn 69 i Grecję lat 70.) i dorosłość, aż do aksamitnej rewolucji w 1989 roku. Jak zwykle u Sabacha, w tej podróży towarzyszą nam ciepły uśmiech i nostalgiczna łezka.