Parametry
Więcej o książce
W końcu zobaczyli małą szczelinę, przez którą przeciskało się słabe światło księżyca. Chrapuś odruchowo uskoczył w bok. Blask Luny nie mógł go zabić, jednak był jakoś do niego uprzedzony. Chester przystanął. Rozglądnął się dookoła i zagwizdał. Grundy zsiadł z Chrapusia, pozaglądał tu i ówdzie, po czym wdrapał się centaurowi na ramię, by móc wyjrzeć na zewnątrz. Teraz wszystko widział jak na dłoni. W górze blady książyc przycupnął za niesforną chmurką. Poniżej rozpościerało się budzące grozę dno Wielkiej Rozpadliny. Nagle Grundy poczuł się tak, jakby spadał w tę straszną przepaść. Zakręciło mu się w głowie. Wielkie łapcko Chestera pochwyciło go w samą porę. - Na drugi raz, nim wyjrzysz przez tę szparkę, dobrze się nad tym zastanów - dociął mu Chester. - Święte słowa - burknął Grundy, zsuwając się w dół. Chciał być jak najdalej od rozpadliny. Miał dosyć.
Zakup książki
Zakochany golem, Piers Anthony
- Język
- Rok wydania
- 1993
- Oprawa
- (miękka)
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Zakochany golem
- Język
- polski
- Autorzy
- Piers Anthony
- Wydawca
- Rebis
- Rok wydania
- 1993
- Oprawa
- miękka
- ISBN10
- 8371200102
- ISBN13
- 9788371200106
- Seria
- Kategorie
- Ocena
- 3,45 z 5
- Opis
- W końcu zobaczyli małą szczelinę, przez którą przeciskało się słabe światło księżyca. Chrapuś odruchowo uskoczył w bok. Blask Luny nie mógł go zabić, jednak był jakoś do niego uprzedzony. Chester przystanął. Rozglądnął się dookoła i zagwizdał. Grundy zsiadł z Chrapusia, pozaglądał tu i ówdzie, po czym wdrapał się centaurowi na ramię, by móc wyjrzeć na zewnątrz. Teraz wszystko widział jak na dłoni. W górze blady książyc przycupnął za niesforną chmurką. Poniżej rozpościerało się budzące grozę dno Wielkiej Rozpadliny. Nagle Grundy poczuł się tak, jakby spadał w tę straszną przepaść. Zakręciło mu się w głowie. Wielkie łapcko Chestera pochwyciło go w samą porę. - Na drugi raz, nim wyjrzysz przez tę szparkę, dobrze się nad tym zastanów - dociął mu Chester. - Święte słowa - burknął Grundy, zsuwając się w dół. Chciał być jak najdalej od rozpadliny. Miał dosyć.


