Bookbot

Xanth VI. Nocna mara

Ocena książki

Więcej o książce

Koń jaki jest, każdy widzi. Imbri to jednak nie tylko koń, ale również nocna mara. Kiedy zapada zmrok, staje się niewidzialna. Potrafi błyskawicznie podróżować przez Xanth na skróty przez Świat Tykwy. I ma połowę duszy, którą dostała za dobry uczynek. Oczywiście jako główna bohaterka kolejnego tomu serii musi odbyć wyprawę. Zaczyna się niewinnie: klacz ma ostrzec króla Trenta przed Jeźdźcem. Tymczasem Jeździec ją dosiada, poskramia, podstępnie wypytuje o tajemnice krainy Xanth i wreszcie więzi w świetle ogniska, w obozie Przyziemian. Na szczęście na miejscu jest przystojny Dzienny Ogier, który bohatersko gasi ogień, lejąc... w sumie nieistotne jak. Imbri dociera do zamku Roogna, a tam obserwuje tajemniczą chorobę pierwszego z licznych w tej opowieści królów Xanthu. Tyle się wydarzyło, a to zaledwie pierwszych kilka stron nieco mroczniejszego niż poprzednie, ale wciąż bardzo zabawnego, szóstego tomu serii "Xanth".

Zakup książki

Xanth VI. Nocna mara, Piers Anthony

Język
Rok wydania
1993
Oprawa
(miękka)
Jak tylko się pojawi, wyślemy Ci wiadomość e-mail.

Metody płatności

3,7
Bardzo dobra
500 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
Xanth VI. Nocna mara
Język
polski
Rok wydania
1993
Oprawa
miękka
Liczba stron
267
ISBN10
838569630X
ISBN13
9788385696308
Seria
Ocena
3,65 z 5
Opis
Koń jaki jest, każdy widzi. Imbri to jednak nie tylko koń, ale również nocna mara. Kiedy zapada zmrok, staje się niewidzialna. Potrafi błyskawicznie podróżować przez Xanth na skróty przez Świat Tykwy. I ma połowę duszy, którą dostała za dobry uczynek. Oczywiście jako główna bohaterka kolejnego tomu serii musi odbyć wyprawę. Zaczyna się niewinnie: klacz ma ostrzec króla Trenta przed Jeźdźcem. Tymczasem Jeździec ją dosiada, poskramia, podstępnie wypytuje o tajemnice krainy Xanth i wreszcie więzi w świetle ogniska, w obozie Przyziemian. Na szczęście na miejscu jest przystojny Dzienny Ogier, który bohatersko gasi ogień, lejąc... w sumie nieistotne jak. Imbri dociera do zamku Roogna, a tam obserwuje tajemniczą chorobę pierwszego z licznych w tej opowieści królów Xanthu. Tyle się wydarzyło, a to zaledwie pierwszych kilka stron nieco mroczniejszego niż poprzednie, ale wciąż bardzo zabawnego, szóstego tomu serii "Xanth".