Bookbot

Cywilizacja odrodzenia

Ocena książki

Parametry

  • 651 stron
  • 23 godziny czytania

Więcej o książce

To klasyczne już i najlepiej znane z dzieł nestora francuskich historyków Jeana Delumeau (ur. 1923) stara się pokazać, że wbrew rozpowszechnionym przekonaniom renesans nie był wcale „odrodzeniem”. Nic się tam nie „odradzało”, za to wiele rodziło. Renesans nie zrywał ze średniowieczem, lecz je kontynuował – jeśli nieco mniej religijny, to nie na zasadzie antyreligijnego „odrodzenia”, lecz nowych, bardziej liberalnych prądów. Delumeau nie ogranicza się do sztuki, najbardziej spektakularnego oblicza renesansu, lecz omawia całe spektrum tej kultury z cywilizacyjną, gospodarczą i przemysłową stroną włącznie. Pokazuje jedność twórczości w ówczesnym rozumieniu – czy to malarskiej, czy wynalazczej. Leonardo malował, a zarazem projektował maszyny (co było wtedy dość popularne, a on sam, wbrew mitowi, nie był najzdolniejszym z renesansowych inżynierów). Spoglądając w swej monumentalnej monografii z perspektywy historycznej, socjoekonomicznej i ideologicznej, autor przedstawia odrodzenie nie jako powrót do jakiegoś mitycznego „humanizmu” wypartego rzekomo przez średniowiecze, lecz jako przedproże naszej nowoczesności. Przedproże – przy całym geniuszu epoki – osiągane mozolnie: nauka stopiona z magią, religia eksperymentująca z „pogaństwem”, jednak wynalazki (druk), odkrycia geograficzne czy nawet reformacja sprawiają, że naszej współczesności łatwiej się rozpoznać w epoce odrodzenia niż w jakiejkolwiek innej przed nią.

Zakup książki

Cywilizacja odrodzenia, Jean Delumeau

Język
Rok wydania
1993
Oprawa
(twarda)
Jak tylko się pojawi, wyślemy Ci wiadomość e-mail.

Metody płatności

3,9
Bardzo dobra
38 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
Cywilizacja odrodzenia
Język
polski
Rok wydania
1993
Oprawa
twarda
Liczba stron
651
ISBN10
8306023048
ISBN13
9788306023046
Seria
Ocena
3,85 z 5
Opis
To klasyczne już i najlepiej znane z dzieł nestora francuskich historyków Jeana Delumeau (ur. 1923) stara się pokazać, że wbrew rozpowszechnionym przekonaniom renesans nie był wcale „odrodzeniem”. Nic się tam nie „odradzało”, za to wiele rodziło. Renesans nie zrywał ze średniowieczem, lecz je kontynuował – jeśli nieco mniej religijny, to nie na zasadzie antyreligijnego „odrodzenia”, lecz nowych, bardziej liberalnych prądów. Delumeau nie ogranicza się do sztuki, najbardziej spektakularnego oblicza renesansu, lecz omawia całe spektrum tej kultury z cywilizacyjną, gospodarczą i przemysłową stroną włącznie. Pokazuje jedność twórczości w ówczesnym rozumieniu – czy to malarskiej, czy wynalazczej. Leonardo malował, a zarazem projektował maszyny (co było wtedy dość popularne, a on sam, wbrew mitowi, nie był najzdolniejszym z renesansowych inżynierów). Spoglądając w swej monumentalnej monografii z perspektywy historycznej, socjoekonomicznej i ideologicznej, autor przedstawia odrodzenie nie jako powrót do jakiegoś mitycznego „humanizmu” wypartego rzekomo przez średniowiecze, lecz jako przedproże naszej nowoczesności. Przedproże – przy całym geniuszu epoki – osiągane mozolnie: nauka stopiona z magią, religia eksperymentująca z „pogaństwem”, jednak wynalazki (druk), odkrycia geograficzne czy nawet reformacja sprawiają, że naszej współczesności łatwiej się rozpoznać w epoce odrodzenia niż w jakiejkolwiek innej przed nią.