Parametry
- 413 stron
- 15 godzin czytania
Więcej o książce
Rodzinna Europa nie jest książką autobiograficzną. To raczej próba zobiektywizowanego, zdystansowanego spojrzenia na własne życie wypływająca z chęci opowiedzenia o szczególnym historycznym i społecznym fenomenie wschodnioeuropejskiej tożsamości. Wyprawa w głąb własnej przeszłości przeradza się tu zatem w uogólnioną, pogłębioną refleksję nad istotą kulturowej odmienności przybysza ,,z gorszej części Europy”. "Rodzinna Europa" nie była zwrócona do polskiego czytelnika, choć ten może się z niej sporo dowiedzieć. Była zarówno kazaniem misjonarza wśród dzikich, jak próbą odpowiedzi na pytanie, kim jestem. Gdybym pochodził z Warszawy czy Krakowa, byłoby mi trochę łatwiej to wyjaśnić. Ja jednak chciałem wprowadzić na mapę literatury cały nasz wschodni galimatias, nawet dla większości polskich czytelników obcy.
Zakup książki
Rodzinna Europa, Czeslaw Milosz
- Język
- Rok wydania
- 2001
- Oprawa
- (twarda)
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Rodzinna Europa
- Język
- polski
- Autorzy
- Czeslaw Milosz
- Wydawca
- Literackie
- Rok wydania
- 2001
- Oprawa
- twarda
- Liczba stron
- 413
- ISBN10
- 8308031153
- ISBN13
- 9788308031155
- Seria
- Kategorie
- Tagi
- Tematy historyczne, Tematy religijne, Prawdziwe historie, Relacje, Literatura polska, Los, Polska, Powieści autobiograficzne, Ideologia
- Pierwsze wydanie
- 1958
- Oryginalna nazwa
- Rodzinna Europa
- Ocena
- 3,75 z 5
- Opis
- Rodzinna Europa nie jest książką autobiograficzną. To raczej próba zobiektywizowanego, zdystansowanego spojrzenia na własne życie wypływająca z chęci opowiedzenia o szczególnym historycznym i społecznym fenomenie wschodnioeuropejskiej tożsamości. Wyprawa w głąb własnej przeszłości przeradza się tu zatem w uogólnioną, pogłębioną refleksję nad istotą kulturowej odmienności przybysza ,,z gorszej części Europy”. "Rodzinna Europa" nie była zwrócona do polskiego czytelnika, choć ten może się z niej sporo dowiedzieć. Była zarówno kazaniem misjonarza wśród dzikich, jak próbą odpowiedzi na pytanie, kim jestem. Gdybym pochodził z Warszawy czy Krakowa, byłoby mi trochę łatwiej to wyjaśnić. Ja jednak chciałem wprowadzić na mapę literatury cały nasz wschodni galimatias, nawet dla większości polskich czytelników obcy.




