Parametry
- 226 stron
- 8 godzin czytania
Więcej o książce
Gita Lauschmann w 1945 roku wraca do domu z obozu koncentracyjnego, ale okazuje się, że dla niej - podobnie jak dla wielu czechosłowackich obywateli o żydowsko-niemieckich korzeniach - czas przemocy i niesprawiedliwości wcale się nie skończył. Powieść Pieniądze od Hitlera jest zapisem pamięci. Gita po latach powraca do zdarzeń, które odegrały się przed półwieczem, i szuka zadośćuczynienia. Przy tym odkrywa, że to, co pamięta z dzieciństwa, w kontekście historycznym przestaje być tak jednoznaczne. Bo historia nie poddaje się czarno-białym ocenom, a co za tym idzie - nie można naprawić krzywd ani ukarać winnych. Jedyne, co można zrobić, to starać się odważnie i uczciwie nazywać rzeczy po imieniu. Autorka nie oszczędza czytelnika - w sposób niemal groteskowy, w krótkich, poszarpanych zdaniach, w migających obrazach pociętych jak w filmie, próbuje zbliżyć się do prawdy.
W magazynie mamy łącznie książkiPieniądze od Hitlera (letnia mozaika)(2008)
Zakup książki
Pieniądze od Hitlera (letnia mozaika), Radka Denemarková, Olga Czernikow, Tomasz Timingeriu
- Język
- Rok wydania
- 2008
- Oprawa
- (miękka),
- Stan książki
- Dobry
- Cena
- 83,57 zł
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Pieniądze od Hitlera (letnia mozaika)
- Język
- polski
- Wydawca
- ATUT
- Rok wydania
- 2008
- Oprawa
- miękka
- Liczba stron
- 226
- ISBN10
- 8374323019
- ISBN13
- 9788374323017
- Seria
- Tagi
- Tematy historyczne, Literatura czeska, Morderstwa, II Wojna Światowa, Prezenty dla dziadka, Prezenty dla kobiet, Prezenty dla babci, Żydzi, Holokaust, Okres powojenny, Nienawiść, Magnesia Litera, Sudety, Ocaleni z Holokaustu
- Ocena
- 4 z 5
- Opis
- Gita Lauschmann w 1945 roku wraca do domu z obozu koncentracyjnego, ale okazuje się, że dla niej - podobnie jak dla wielu czechosłowackich obywateli o żydowsko-niemieckich korzeniach - czas przemocy i niesprawiedliwości wcale się nie skończył. Powieść Pieniądze od Hitlera jest zapisem pamięci. Gita po latach powraca do zdarzeń, które odegrały się przed półwieczem, i szuka zadośćuczynienia. Przy tym odkrywa, że to, co pamięta z dzieciństwa, w kontekście historycznym przestaje być tak jednoznaczne. Bo historia nie poddaje się czarno-białym ocenom, a co za tym idzie - nie można naprawić krzywd ani ukarać winnych. Jedyne, co można zrobić, to starać się odważnie i uczciwie nazywać rzeczy po imieniu. Autorka nie oszczędza czytelnika - w sposób niemal groteskowy, w krótkich, poszarpanych zdaniach, w migających obrazach pociętych jak w filmie, próbuje zbliżyć się do prawdy.


