Follow the hilarious misadventures of a young protagonist whose brilliant ideas often lead to spectacularly disastrous, yet comical, outcomes. Despite her best intentions, she finds herself in a constant state of chaos, making her a magnet for the unexpected. This series is perfect for readers who love laugh-out-loud humor and stories about learning from mistakes. It's a delightful exploration of unintended consequences and the quirky side of life.
Naprawdę wcale nie nazywam się Penny z Piekła Rodem. Nazywam się Penelopa
Jones, zdrobniale Penny. Kawałek ?z piekła rodem? to żart Taty. Wiem, że to
żart, bo za każdym razem, kiedy Tato tak m�wi, śmieje się jak gęś, kt�ra ma
łaskotki. Osobiście nie widzę w tym nic śmiesznego. Zresztą to nieprawda, bo
przecież nie urodziłam się w piekle. Według Babuni, ja po prostu przyciągam
nieszczęścia jak magnes.
Kolejna część przyg�d zwariowanej Penny, kt�ra ma same genialne pomysły. Ta
książka śmieszy i bawi do łez. Naprawdę wcale nie nazywam się Penny z Piekła
Rodem. Nazywam się Penelopa Jones, zdrobniale Penny. Kawałek ?z piekła rodem?
to żart Taty. Wiem, że to żart, bo za każdym razem, kiedy Tato tak m�wi,
śmieje się jak gęś, kt�ra ma łaskotki. Osobiście nie widzę w tym nic
śmiesznego. Zresztą to nieprawda, bo przecież nie urodziłam się w piekle.
Według Babuni, ja po prostu przyciągam nieszczęścia jak magnes. Mama twierdzi,
że gdyby Babunia nie spuszczała mnie z oka, zamiast od rana do nocy oglądać
telewizję, moje magnetyczne zdolności bardzo by zmalały. A Babunia twierdzi,
że gdyby Mama od rana do nocy nie odbierała telefon�w w gabinecie doktora
Cementa, kt�ry jest jej szefem i ma wyłupiaste oczy (i z tego powodu wszyscy
nazywają go doktor Wytrzeszcz), a Tato nie rozwiązywałby od rana do nocy
kryzys�w w radzie miejskiej, to mogliby zapobiec wielu kryzysom na ulicy
Rollins 73, czyli w naszym domu. Sami widzicie, że absolutnie nie jestem
niczemu winna.Na przykład KATASTROFA z Rudim, kt�ry jest naszym klasowym
szczurem, nie byłaby aż tak KATASTROFICZNA, gdyby nie...
Trzy niesamowicie śmieszne przygody Penny w jednej super książce. Trzy
niesamowicie śmieszne przygody Penny i trzy WIELKIE WYBRYKI w jednej
superksiążce.�Penny bardzo się stara dor�wnać prymusce Brygidzie w zdobytych
sprawnościach za: zręczność, eksperymenty naukowe i przyjaźń do zwierząt.
Niestety, dawanie z siebie wszystkiego, nie okazuje się ?zuchowe?. Na przykład
eksperyment naukowy z hormonami wcale nie doprowadza do zakochania się Czarka
Dennego w Stokrocie, a wywołuje atak alergii podczas obiadu rodzinnego.
Naprawdę wcale nie nazywam się Penny z Piekła Rodem. Nazywam się Penelopa
Jones, zdrobniale Penny. Kawałek ?z piekła rodem? to żart Taty. A ja wcale nie
jestem z piekła rodem. Przecież nie chodziło o to, żeby na szkolnym pokazie
przepiłować Brygidę Grymas na p�ł! To miał być SUPER TRIK. ZADYMA na wycieczce
klasowej to też nie moja wina. I mimo że NAPRAWDĘ bardzo się napracowałam przy
urodzinowym TORCIE MARZEŃ dla Mamy, to wszystko zn�w skończyło się KOMPLETNĄ
WPADKĄ.
Naprawdę wcale nie nazywam się Penny z Piekła Rodem. Nazywam się Penelopa
Jones, a kawałek ?z piekła rodem? to ŻART Taty. Wcale nie jestem z piekła
rodem. Po prostu czasami ludzie nie doceniają moich genialnych pomysł�w. No bo
polowanie na WAMPIRY było przecież GENIALNYM POMYSŁEM. A Babcię Całkowitą,
kt�ra nie widzi JASNYCH STRON życia, trzeba było jakoś rozweselić, prawda?
Więc CAŁKOWICIE zmieniłam jej wygląd i nie rozumiem, dlaczego to się jej nie
spodobało. Na szczęście mogę nie martwić się zalaną kuchnią, bo okazało się,
że dotarłam na SZCZYT SZK�D.
Naprawdę wcale nie nazywam się Penny z Piekła Rodem. Nazywam się Penelopa
Jones, a kawałek ?z piekła rodem? to�ŻART �Taty. Wcale nie jestem z piekła
rodem, bo nie jestem ani trochę straszna. To nie moja wina, że nasza szkolna
koza o imieniu Marlon zjadła telefon kom�rkowy. Ani że jej kupa do złudzenia
przypomina pastylki czekoladowe. A jeśli chodzi o wypuszczenie Marlona na
wolność, zrobiłam to, bo jestem PRAWDZIWYM PRZYJACIELEM ZWIERZĄT. A poza tym
nie chciałam być druhną na weselu Ciotki Didi; zależało mi tylko na budowaniu
NIEZWYKŁEJ WIEŻY Z KRZESEŁ. No i nie przeze mnie tort wylądował Tacie na
głowie i zapanowało totalne zamieszanie.