Bookbot

Stanowisko Bookbota: książki bez cenzury

Historia zakazywania i cenzurowania książek liczy sobie wieki – i zawsze była polityczna. Na przestrzeni dziejów ludzie u władzy próbowali uciszać idee, które uważali za niebezpieczne. Książki zakazywano, wycofywano z obiegu, a nawet palono, by wysłać jasny komunikat: „Takie myśli są niedozwolone”.

W XX wieku rządy i reżimy na całym świecie cenzurowały i niszczyły książki, aby kontrolować to, co ludzie mogą myśleć, mówić i w co mogą wierzyć. Autorzy uznani za „niepożądanych” trafiali na czarne listy lub byli wymazywani. Czasem dlatego, że krytykowali władzę. Czasem dlatego, że ich twórczość uznano za zbyt liberalną, zbyt religijną, zbyt postępową, niewystarczająco patriotyczną albo po prostu „z niewłaściwej strony”. Nigdy nie chodziło o to, że same książki były przedmiotami przemocy. Chodziło o usunięcie głosów, które oferowały inne spojrzenie na rzeczywistość.

To nie jest tylko historia.

Zakazy książek zdarzają się również dziś – w szkołach, bibliotekach i księgarniach na całym świecie. Bardzo często dotyczą tytułów poruszających tematy takie jak prawa osób LGBTQ+, rasizm, religia, równość płci, prawa człowieka czy doświadczenia grup marginalizowanych. Ten schemat powtarza się w różnych krajach i kulturach: ograniczenia forsują instytucje, władze lub zorganizowane grupy, które przedstawiają się jako konserwatywne, nacjonalistyczne lub autorytarne. Celem jest ograniczenie wolności słowa, aby chronić lub umocnić władzę.

Kusząca może być odpowiedź: „Dobrze. W takim razie zakażemy ich książek”.
Ale to sięganie po to samo narzędzie, któremu się sprzeciwiamy. Cenzura nie rozwiązuje problemu. Ona go powtarza. A może nawet przysporzyć tym ideom więcej uwagi i uczynić z nich coś „zakazanego”, co czyni je bardziej atrakcyjnymi.

Gdzie stoi Bookbot

W Bookbocie wierzymy w wolność słowa oraz otwarty, demokratyczny dialog. Wierzymy, że silne społeczeństwa buduje się na rozmowie i debacie – nie na milczeniu.

Dlatego celowo nie cenzurujemy oferty używanych książek dostępnych na naszej platformie, z wyjątkiem sytuacji, w których wymaga tego od nas lokalne prawo (na przykład w przypadku treści, których rozpowszechnianie jest niezgodne z prawem).

Naszą misją jest ułatwianie dostępu do książek – poprzez to, że są tańsze i łatwiej dostępne. Chcemy, aby każdy, kto chce czytać, mógł czytać.

Czego nie wspieramy

Jednocześnie nie jesteśmy „neutralni” wobec godności człowieka.

Jako firma zajmujemy jasne i konsekwentne stanowisko: odrzucamy dyskryminację w każdej formie.

W naszym zespole i w sposobie, w jaki komunikujemy się publicznie, cenimy różnorodność – bez względu na pochodzenie, przynależność etniczną, narodowość, tożsamość lub ekspresję płciową, orientację seksualną, wiek, religię lub światopogląd, stan zdrowia czy niepełnosprawność.

Dlatego nie promujemy aktywnie ani nie wyróżniamy książek, przekazów ani kampanii, które nawołują do nienawiści, odczłowieczania lub dyskryminacji jakiejkolwiek grupy ludzi. Umożliwianie dostępu do książek to jedno. Aktywne nagłaśnianie nienawiści to coś zupełnie innego. Tego nie robimy.

Jeśli zauważysz problem

Jeśli kiedykolwiek zobaczysz reklamę, post lub komunikat marketingowy Bookbota, w którym pojawia się książka lub sformułowanie szerzące nienawiść, zachęcające do przemocy albo poniżające osobę lub grupę osób, nie jest to zamierzone. To błąd. I trzeba go natychmiast naprawić.

Daj nam znać, abyśmy mogli to poprawić.

Możesz skontaktować się z nami pod adresem: info@bookbot.pl