Bookbot

Wiedźmin: Ostatnie życzenie

Ocena książki

Parametry

  • 288 stron
  • 11 godzin czytania

Więcej o książce

SAPKOWSKI ZAWŁADNIE WASZĄ WYOBRAŹNIĄ. Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz. Nie było w tym nic dziwnego, w Wyzimie prawie wszyscy chodzili z bronią, ale nikt nie nosił miecza na plecach niby łuku czy kołczana. Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi. Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się wszelakiego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, strzygi, bobołaki plugawe, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce. Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba profesjonalisty. A przybysz z dalekiej Rivii takim profesjonalistą jest. To wiedźmin Geralt, mistrz miecza i magii, mutant zaprogramowany, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi.

Zakup książki

Wiedźmin: Ostatnie życzenie, Andrzej Sapkowski

Język
Rok wydania
2011
Oprawa
(miękka),
Stan książki
Dobry
Cena
142,37 zł

Metody płatności

4,4
Bardzo dobra
8489 Ocena

Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.

Tytuł
Wiedźmin: Ostatnie życzenie
Język
polski
Wydawca
Supernowa
Rok wydania
2011
Oprawa
miękka
Liczba stron
288
ISBN10
8375780286
ISBN13
9788375780284
Pierwsze wydanie
1993
Oryginalna nazwa
Ostatnie życzenie
Ocena
4,35 z 5
Opis
SAPKOWSKI ZAWŁADNIE WASZĄ WYOBRAŹNIĄ. Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz. Nie było w tym nic dziwnego, w Wyzimie prawie wszyscy chodzili z bronią, ale nikt nie nosił miecza na plecach niby łuku czy kołczana. Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi. Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się wszelakiego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, strzygi, bobołaki plugawe, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce. Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba profesjonalisty. A przybysz z dalekiej Rivii takim profesjonalistą jest. To wiedźmin Geralt, mistrz miecza i magii, mutant zaprogramowany, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi.