Bookbot

Wiedźmin

Geralt z Rivii, wiedźmin i łowca potworów, przemierza mroczne krainy, gdzie magia i polityczne intrygi splatają się z losami różnych ras. W świecie, w którym ludzie często okazują się gorsi od bestii, Geralt stara się odnaleźć swoje miejsce. Jego przygody ukazują złożoność moralności, tożsamości oraz ludzkiej natury, wciągając czytelników w fascynującą opowieść o walce i przetrwaniu.

Wiedźmin - Wieza Jaskółki
Chrzest ognia
Czas pogardy
Krew elfów
Miecz przeznaczenia
Wiedźmin: Ostatnie życzenie

Polecana kolejność czytania

  1. SAPKOWSKI ZAWŁADNIE WASZĄ WYOBRAŹNIĄ. Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz. Nie było w tym nic dziwnego, w Wyzimie prawie wszyscy chodzili z bronią, ale nikt nie nosił miecza na plecach niby łuku czy kołczana. Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi. Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się wszelakiego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, strzygi, bobołaki plugawe, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce. Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba profesjonalisty. A przybysz z dalekiej Rivii takim profesjonalistą jest. To wiedźmin Geralt, mistrz miecza i magii, mutant zaprogramowany, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi.

    Wiedźmin: Ostatnie życzenie1
    4,4
  2. Miecz przeznaczenia

    • 344 strony
    • 13 godzin czytania

    TO NIE JEST CYKL OPOWIADAŃ, TO CAŁY ŚWIAT! Wielopoziomowa proza Andrzeja Sapkowskiego zachwyci każdego. Każdy znajdzie tu coś dla siebie: wyszukany archaiczny świat, brawurową przygodę, humor, szaloną miłość, meandry przeznaczenia, a także erudycyjną rewizję wielu kulturowych schematów, wspaniały język i wyobraźnię. Z przynależnych konwencji fantasy potworów, duchów, elfów, gnomów i ingerencji tajnych mocy wyciska Sapkowski tyle, ile Umberto Eco z kryminału w Imieniu róży. „Andrzej Sapkowski jest pisarzem formatu Tolkiena, choć odeń różnym, bo zdecydowanie bliższym współczesności i obdarzony gorętszym słowiańskim temperamentem. Czytając Sapkowskiego, jesteśmy zarazem gdzieś w świecie Tolkiena, na seansie u przeinaczonego Disneya, w średniowieczu, u Sienkiewiczowskiego Zagłoby, na seminarium ekonomicznym, w krainie ponurych pogańskich obrzędów, w przemalowanej na baśniową scenerii z czarnego kryminału”. Polityka

    Miecz przeznaczenia2
    4,4
  3. Krew elfów

    • 295 stron
    • 11 godzin czytania

    Konstruując przewrotne i wzruszające opowieści, zebrane w dwóch tomach - "Ostatnie życzenie" i "Miecz przeznaczenia", Sapkowski gromadził plejadę niezwykłych bohaterów, rysował mapę zwaśnionych królestw, krzyżujących się namiętności i interesów. Prawdziwa walka o kształt i losy tego świata zaczyna się dopiero teraz - w pierwszym tomie sagi o wiedźminie.

    Krew elfów3
    4,1
  4. Świat Ciri i wiedźmina ogarniają płomienie. Nastał zapowiadany przez Ithlinne czas miecza i topora. Czas pogardy. A w czasach pogardy na powierzchnię wypełzają Szczury. Szczury atakujące po szczurzemu, cicho, zdradziecko i okrutnie. Szczury uwielbiające dobrą zabawę i zabijanie. Maruderzy z rozbitych armii, zabłąkane dzieciaki, wyrzutki, dziwna zbieranina stworzona przez wojnę i na wojennym nieszczęściu żerująca. Ludzie, którzy wszystko przeżyli, wszystko utracili, którym śmierć już niestraszna. Solidarni w biedzie i nieszczęściu, dla obcych mający zaś tylko to, czego sami od pogrążającego się w chaosie świata zaznali. Pogardę.

    Czas pogardy4
    4,1
  5. Chrzest ognia

    • 333 strony
    • 12 godzin czytania

    Trzeci tom po Krwi elfów i Czasie pogardy sagi o wiedźminie - mistrzu miecza i fachowcu czarodziejstwa strzegącym moralnej i biologicznej równowagi w czarownym świecie fantasy. Cztery królestwa ogarnia wojenne szaleństwo. Piękna Filippa Eilhardt powołuje tajną lożę czarodziejek. Wiedźmina dręczą sny.

    Chrzest ognia5
    4,2
  6. Jesienne Ekwinokcjum tegoż dziwnego roku przyniosło rozmaite znaki na niebie i na ziemi, które jakoweś klęski niechybnie zwiastowały. Tuż przed północą zerwała się straszliwa zawierucha, zadął potępieńczy wicher, a pędzone po niebie chmury przybrały fantastyczne kształty, wśród których najczęściej powtarzały się sylwetki galopujących koni i jednorożców. Lelki dzikimi głosami wyśpiewywały konajączkę, zaskowyczała beann'shie, zwiastunka rychłej i gwałtownej śmierci. A gdy przecwałował Dziki Gon i rozwiały się chmury, ludzie zobaczyli księżyc – malejący, jak zwykle w czas Zrównania. Ale tej nocy księżyc miał barwę krwi. W świątyni bogini Melitele trzy osoby śnią ten sam sen. „Krew na jej twarzy... Tyle krwi...”

    Wiedźmin - Wieza Jaskółki6
    4,4
  7. Ciri wpatruje się w wypukły relief przedstawiający ogromnego łuskowatego węża. Gad, zwinąwszy się w kształt ósemki, wgryzł się zębiskami we własny ogon. To pradawny wąż Uroboros. Symbolizuje nieskończoność i sam jest nieskończonością. Jest wiecznym odchodzeniem i wiecznym powracaniem. Jest czymś, co nie ma ani początku, ani końca. A to, że Uroboros gryzie swój ogon, oznacza, że koło jest zamknięte. Ciri, córko Pavetty! Wjedź w portal, podążaj drogą wiodącą na spotkanie przeznaczenia! Koło się zamknęło myśli Ciri, zamykając oczy. Jadę, Geralt! Nie zostawię cię samego! Coś się kończy, coś się zaczyna. W każdym momencie czasu kryje się wieczność.

    Wiedźmin 7 - Pani Jeziora7
    4,3
  8. Sezon burz

    • 404 strony
    • 15 godzin czytania

    Oto nowy Sapkowski i nowy wiedźmin. Mistrz polskiej fantastyki znowu zaskakuje. „Sezon burz” nie opowiada bowiem o młodzieńczych latach białowłosego zabójcy potworów ani o jego losach po śmierci/nieśmierci kończącej ostatni tom sagi. „Nigdy nie mów nigdy!” W powieści pojawiają się osoby doskonale czytelnikom znane, jak wierny druh Geralta – bard i poeta Jaskier – oraz jego ukochana, zwodnicza czarodziejka Yennefer, ale na scenę wkraczają też dosłownie i w przenośni postaci z zupełnie innych bajek. Ludzie, nieludzie i magiczną sztuką wyhodowane bestie. Opowieść zaczyna się wedle reguł gatunku: od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rośnie. Wiedźmin stacza morderczą walkę z drapieżnikiem, który żyje tylko po to, żeby zabijać, wdaje się w bójkę z rosłymi, niezbyt sympatycznymi strażniczkami miejskimi, staje przed sądem, traci swe słynne miecze i przeżywa burzliwy romans z rudowłosą pięknością, zwaną Koral. A w tle toczą się królewskie i czarodziejskie intrygi. Pobrzmiewają pioruny i szaleją burze. I tak przez 404 strony porywającej lektury. WIEDŹMIN. SEZON BURZ to w wiedźmińskiej historii rzecz osobna, nie prapoczątek i nie kontynuacja. Jak pisze Autor: Opowieść trwa. Historia nie kończy się nigdy…

    Sezon burz8
    4,0
  9. "Oto słowa Proroka: zaprawdę powiadam wam, że nastanie chaos w wielu miejscach i ogień często będzie wybuchał. Sonće rozjaśni się w nocy, a księżyc w ciągu dnia, gwiazdy zaś zaczną̜ spadać. Krew będzie ciec z drzewa, a kamień wyda głos. Dzikie bestie będą atakować, a niewasty brzemienne będą rodzić potwory. I ito sprawdiło się proroctwo i oczom naszym stało się ono widome: niewasty porodziły potwory. Wiedźmini są tymi potworami, heroldami chaosu i zguby."--Page 4 of cover.

    Wiedźmin. Rozdroże kruków9
    4,0