
Parametry
- 240 stron
- 9 godzin czytania
Więcej o książce
Chodzenie zyskuje coraz więcej zwolenników, którzy zaznają jego dobroczynnego działania: uspokojenia, zjednoczenia z naturą, poczucia pełni. Chodzenie nie wymaga ani umiejętności, ani techniki, ani sprzętu, ani pieniędzy. Wystarczy ciało, przestrzeń i czas. Ale chodzenie jest też aktem filozoficznym i doświadczeniem duchowym. Włóczęgi i pielgrzymki, błądzenie i rytuały przejścia, natura i cywilizacja – autor czerpie z literatury, historii i filozofii: Rimbaud i jego wieczne ucieczki, Gandhi i polityka biernego oporu i oczywiście Kant i jego codzienne przechadzki po Królewcu. A jeśli tylko stopami dobrze się myśli? Co miał na myśli Nietzsche, kiedy pisał: „I wspinały się stopy, palce już słuchały”? Właśnie o tym jest ta książka, będąca zarazem traktatem filozoficznym i próbą zdefiniowania sztuki chodzenia. Ucieszy wszystkich, którzy nigdy nie myśleli o sobie jako o wędrujących myślicielach.
Zakup książki
Filozofia chodzenia, Frédéric Gros
- Język
- Rok wydania
- 2021
- Oprawa
- (twarda)
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Filozofia chodzenia
- Język
- polski
- Autorzy
- Frédéric Gros
- Wydawca
- Czarna Owca
- Rok wydania
- 2021
- Oprawa
- twarda
- Liczba stron
- 240
- ISBN10
- 8382521274
- ISBN13
- 9788382521276
- Seria
- Kategorie
- Tagi
- Przyroda, Podróże, Tematyka psychologiczna, Tematyka filozoficzna, Wędrowanie, Chodzenie, Aktywności fizyczne, Antropologia filozoficzna
- Oryginalna nazwa
- Marcher, une philosophie
- Ocena
- 3,4 z 5
- Opis
- Chodzenie zyskuje coraz więcej zwolenników, którzy zaznają jego dobroczynnego działania: uspokojenia, zjednoczenia z naturą, poczucia pełni. Chodzenie nie wymaga ani umiejętności, ani techniki, ani sprzętu, ani pieniędzy. Wystarczy ciało, przestrzeń i czas. Ale chodzenie jest też aktem filozoficznym i doświadczeniem duchowym. Włóczęgi i pielgrzymki, błądzenie i rytuały przejścia, natura i cywilizacja – autor czerpie z literatury, historii i filozofii: Rimbaud i jego wieczne ucieczki, Gandhi i polityka biernego oporu i oczywiście Kant i jego codzienne przechadzki po Królewcu. A jeśli tylko stopami dobrze się myśli? Co miał na myśli Nietzsche, kiedy pisał: „I wspinały się stopy, palce już słuchały”? Właśnie o tym jest ta książka, będąca zarazem traktatem filozoficznym i próbą zdefiniowania sztuki chodzenia. Ucieszy wszystkich, którzy nigdy nie myśleli o sobie jako o wędrujących myślicielach.