W żywotach hagiograficznych można przeczytać „o życiu i śmierci świętych i o dokonanych przez nich cudach”. Fleur Jaeggy w swoich Żywotach domniemanych, będących biografiami czterech pisarzy: Thomasa De Quincey’a, Johna Keatsa, Marcela Schwoba i Roberta Walsera, także pisze o ich życiu i śmierci, ale przede wszystkim o tym jedynym cudzie, którego potrafili dokonać: o zdobyciu poczucia niepodważalnej jedyności własnego istnienia. Niepospolite oznaki tego poczucia Fleur Jaeggy odnajduje w całym biegu życia każdego ze swych bohaterów i „domniemywa”, że to właśnie ono rozstrzygało o ich losach. Gdyż jest przekonana, że było to poczucie do głębi pierwotne, fundamentalne, sprzed wielkich życiowych nieporozumień, mistyfikacji i całej pospolitej codziennej krzątaniny. Jaeggy pisze o tym powściągliwie, stylem chłodnym, klarownym, niemal lakonicznym. Cztery niewielkie szkice eseistyczne zmieniają się w miniaturowe powieści. „To niezwykła proza”, zawyrokował kiedyś Josif Brodski, uzasadniając, że książki Fleur Jaeggy czyta się szybko, ale pamięć o nich pozostaje na całe życie.
Fleur Jaeggy Książki







Szczęśliwe lata udręki
- 92 strony
- 4 godziny czytania
Przejmująca opowieść o bolesnych latach dojrzewania. Narratorka, nieznana z imienia czternastolatka, jest uczennicą Liceum Bauslera, elitarnej szkoły dla dziewcząt z internatem, położonej w malowniczym zakątku Szwajcarii, niedaleko Appenzell nad Jeziorem Bodeńskim. Nie ma rodzinnego domu, od lat jej życiem steruje z odległej Brazylii enigmatyczna postać matki; ojciec zaś z powinności zabiera córkę na wakacje i święta, które spędzają wśród obcych ludzi w hotelu. Całym światem dziewczynki jest zamknięta społeczność szkoły. Pewnego dnia pojawia się nowa uczennica, Frédérique, piękna i uzdolniona, budząca ogólny podziw. Początkowa fascynacja bohaterki z wolna przeradza się w obsesyjne pragnienie zdobycia jej przyjaźni i miłości. Intensywne emocje, które temu towarzyszą, pozostawią ślady w psychice obu dziewcząt na długie lata. Autorka wspaniale oddaje bogactwo młodzieńczych uczuć, szczerych i intensywnych aż do bólu. Za tę powieść, przetłumaczoną na osiem języków, Fleur Jaeggy otrzymała w 1990 roku prestiżową nagrodę Premio Bagutta. Zachwycił się nią również Josif Brodski: „To niezwykła proza – powiedział. – Lektura trwa około czterech godzin; pamięć o książce pozostaje na resztę życia”.
I Am the Brother of XX
- 128 stron
- 5 godzin czytania
As concentrated as bullets, new stories by the inimitable Fleur Jaeggy
The Water Statues
- 93 strony
- 4 godziny czytania
"Even among Fleur Jaeggy's singular and intricate works, The Water Statues is a shiningly peculiar book. Concerned with wealth's loneliness and odd emotional poverty, this early novel is in part structured as a play: the dramatis personae include the various relatives, friends, and servants of a man named Beeklam, a wealthy recluse who keeps statues in his villa's flooded basement, where memories shiver in uncertain light and the waters run off to the sea. Dedicated to Ingeborg Bachmann and fleshed out with Jaeggy's austere yet voluptuous style, The Water Statues-with its band of deracinated, loosely related souls (milling about as often in the distant past as in the mansion's garden full of intoxicated snails)-delivers like a slap an indelible picture of the swampiness of family life"--
Die Angst vor dem Himmel
Erzählungen | Die internationale Neuentdeckung einer großen Autorin
- 100 stron
- 4 godziny czytania
In sieben Erzählungen entwirft Fleur Jaeggy Wirklichkeiten von äußeren und inneren Zwängen, in denen sich die Menschen beunruhigend gut eingerichtet haben. Eingeengt in Ehen, Beziehungen, Altersheimen und Anstalten versuchen sie zurechtzukommen mit dem, was das Schicksal ihnen zugedacht hat. Stets ist es ein Kampf auf Leben und Tod und manchmal erscheint das Unglück als ein Geschenk des Himmels. Mit schonungsloser Präzision erschafft Fleur Jaeggy ein Kaleidoskop aus subversiven Figuren, die eine Aura von Gewalt umgibt.
Proleterka
Roman | Eine heftige Coming-of-Age-Geschichte | Komprimiert, zart und brutal präzise
- 111 stron
- 4 godziny czytania
Proleterka ist ein eindringlicher Familienroman, der die Reise einer 15-jährigen Tochter und ihres kranken Vaters nach Griechenland beschreibt. In klarer Sprache entfaltet sich ihre Beziehung, während sie die Geheimnisse ihrer einsamen Kindheit und ihre Sehnsucht nach dem Leben und ersten Erfahrungen erkundet.
Proleterka
- 114 stron
- 4 godziny czytania
Proleterka è il nome di una nave. Attraccata a Venezia, aspetta di portare in Grecia un gruppo di rispettabili turisti di lingua tedesca. Gli ultimi a salire sono un signore che zoppica lievemente e sua figlia non ancora sedicenne. Fra padre e figlia c’è un’estraneità totale, e insieme un legame che risale a un tempo remoto e oscuro – e sembra precedere le loro esistenze. In quel viaggio, la figlia vorrebbe conoscere qualcosa di più di quella persona inverosimilmente ignota dagli «occhi chiari e gelidi, innaturali». Ma soprattutto sente una furia di scoprire quell’altra cosa ignota che è la vita stessa, sino allora soltanto fantasticata. E la crociera sulla Proleterka è predestinata a iniziarla: «La Proleterka è il luogo dell’esperienza. Quando finisce il viaggio, lei deve sapere tutto». Un giorno, visto dalla specola del ricordo, il passaggio su quella nave, che aveva la patina vibrante di ciò che accade per la prima volta, diventerà un viaggio nella terra dei morti, fra quegli esseri che «vengono incontro tardi» e «richiamano quando sentono che diventiamo prede ed è ora di andare a caccia». I due viaggi si intersecano e si sovrappongono con una impavida naturalezza, fondendosi in una prosa che sa penetrare come una lama nella zona segreta dove si nasconde l’emozione.
Die letzten Tage von Ingeborg
Ingeborg Bachmann aus nächster Nähe – bewegende Szenen einer Freundschaft
- 45 stron
- 2 godziny czytania
Fleur Jaeggy erinnert sich an Ingeborg Bachmann, ihre Weggefährtin, langjährige Freundin – und große Liebe? –, an das viele, viel zu wenige gemeinsame Leben, an lichte, unbeschwerte Nähe und an das schwere Ende Ingeborgs. Und Fleur Jaeggy breitet diese Erinnerungen so aus, wie nur sie es kann, schonungslos anschaulich, in zärtlicher Lakonie. Im Sommer 1971 fahren die beiden in einem roten Alfa Romeo von Rom aus an die toskanische Küste. Der Plan ist einfach: einen Monat zusammen verbringen, keine Briefe, keine Anrufe, Meer, Sonne. Sie gehen täglich schwimmen, reden bis tief in die Nacht. Italo Calvino kommt zu Besuch, Uwe Johnson schaut vorbei, aber eigentlich sind sie so innig, dass sie niemanden sonst sehen wollen. Nur knapp zwei Jahre später stirbt Ingeborg Bachmann und Fleur Jaeggy bleibt in tiefer Trauer zurück. Über fünfzig Jahre nach dem viel zu frühen Tod Ingeborg Bachmanns schreibt Fleur Jaeggy dieses sehr private Buch. Die letzten Tage von Ingeborg ist eine Hommage in drei Akten: es sind Erinnerungen an sonderbar mäandernde Gespräche, Leberwurstessen, Reisen nach Klagenfurt und Wien; es sind Reflektionen über das Altern; vor allem aber ist es das schmerzhafte Protokoll der letzten Tage von Ingeborg Bachmanns Leben, im Zentrum für Brandverletzte Sant’Eugenio in Rom. Fleur Jaeggy war bis zuletzt an ihrer Seite.
