Parametry
- 199 stron
- 7 godzin czytania
Więcej o książce
Dlaczego Japonia? Dlatego, że jest to kraj pisma: z wszystkich krajów, które dane było poznać autorowi, Japonia jest tym, w którym praca znaku najbliższa jest jego przekonaniom, jego fantazmatom , lub, ujmując to inaczej, najdalsza jest od odrazy, niechęci i odrzucenia, jakie wzbudza w nim zachodnia semiokracja. Znak japoński jest solidny: cudownie określony, wyszykowany, wystawiony na pokaz, nigdy nie znaturalizowany lub zracjonalizowany. Znak japoński jest pusty: jego `signifie` umyka, na dnie królujących niepodzielnie `signifiants` nie ma ani boga, ani prawdy, ani moralności. Nade wszystko zaś, nadzwyczajna jakość tego znaku, szlachetność jego aformacji i erotyczny wdzięk, którym się cechuje, obecne są wszędzie: w przedmiotach i najbrdziej ulotntych zachowaniach, które zwykle ignorujemy, pobzawiając je wszelkiego znaczenia. Nie chodzi tu o instytucjonalną stronę znaku, nieistotna będzie w tych rozważaniach sztuka, folklor, czy nawet `cywilizacja`(nie będziemy przeciwstawiać Japonii feudalnej Japonii stechnicyzowanej). Chodzić natomiast będzie o miasto, sklep, teatr, grzeczność, ogrody, przemoc; o kilka gestów, kilka pokarmów, kilka wierszy; o twarze, oczy i pędzle, którymi wszystko można zapisać, ale niczego nie można namalować. Roland Barthes
Zakup książki
Imperium znaków, Roland Barthes
- Język
- Rok wydania
- 2004
- Oprawa
- (miękka)
Metody płatności
Brakuje nam tutaj Twojej recenzji.
- Tytuł
- Imperium znaków
- Język
- polski
- Autorzy
- Roland Barthes
- Rok wydania
- 2004
- Oprawa
- miękka
- Liczba stron
- 199
- ISBN10
- 8389158264
- ISBN13
- 9788389158260
- Seria
- Kategorie
- Tagi
- Tematyka filozoficzna, Sztuka, Nauka, Francja, Lingwistyka, Japonia, Komunikacja, Ogród, Kultura, Teorie naukowe, Grafika, Herbata, Tokio, Kultura japońska, Semiotyka
- Pierwsze wydanie
- 1970
- Oryginalna nazwa
- L'Empire des signes
- Ocena
- 3,9 z 5
- Opis
- Dlaczego Japonia? Dlatego, że jest to kraj pisma: z wszystkich krajów, które dane było poznać autorowi, Japonia jest tym, w którym praca znaku najbliższa jest jego przekonaniom, jego fantazmatom , lub, ujmując to inaczej, najdalsza jest od odrazy, niechęci i odrzucenia, jakie wzbudza w nim zachodnia semiokracja. Znak japoński jest solidny: cudownie określony, wyszykowany, wystawiony na pokaz, nigdy nie znaturalizowany lub zracjonalizowany. Znak japoński jest pusty: jego `signifie` umyka, na dnie królujących niepodzielnie `signifiants` nie ma ani boga, ani prawdy, ani moralności. Nade wszystko zaś, nadzwyczajna jakość tego znaku, szlachetność jego aformacji i erotyczny wdzięk, którym się cechuje, obecne są wszędzie: w przedmiotach i najbrdziej ulotntych zachowaniach, które zwykle ignorujemy, pobzawiając je wszelkiego znaczenia. Nie chodzi tu o instytucjonalną stronę znaku, nieistotna będzie w tych rozważaniach sztuka, folklor, czy nawet `cywilizacja`(nie będziemy przeciwstawiać Japonii feudalnej Japonii stechnicyzowanej). Chodzić natomiast będzie o miasto, sklep, teatr, grzeczność, ogrody, przemoc; o kilka gestów, kilka pokarmów, kilka wierszy; o twarze, oczy i pędzle, którymi wszystko można zapisać, ale niczego nie można namalować. Roland Barthes


