Bookbot

Siedem słupów mądrości

Parametry

  • 222 strony
  • 8 godzin czytania

Więcej o książce

Książka ta powstała w efekcie wielu lat moich własnych poszukiwań tego, za czym tęskni każdy człowiek i czego sam, o własnych siłach, nie potrafi zdobyć. Słyszałam i czytałam o Mądrości. Najpierw kojarzyłam ją tylko z intelektualnym poznaniem i wiedzą zdobytą rozumem. Później doszłam do wniosku, że w Mądrości musi być jednak jakaś moc, która pozwala umiejętnie zastosować to wszystko, co już poznaliśmy. To nie było prawdą ostateczną. Owszem, jest w niej moc, ale okazało się, że Mądrość jest osobą. Gdy ją spotkałam, zostałam nią ogarnięta. Była czymś ponadnaturalnym. Poczułam jakiś metafizyczny, gęsty obłok jej obecności, któremu całe ciało, dusza i duch musiały się poddać. Zapragnęłam w tym pozostać już a zawsze. Tak po prostu – być stale w jej obłoku. Chciałam przebywać z nią nieustannie, móc o wszystko zapytać, poradzić się, opowiedzieć o tym, co cieszy i co sprawia ból. Z radością przyjęła moją nieśmiałą prośbę. W odpowiedzi zaprosiła mnie na przyjęcie, na jakim nigdy wcześniej nie byłam. Alina Wieja

Zakup książki

Siedem słupów mądrości, Alina Wieja

Język
Rok wydania
2011
Oprawa
(miękka)
Jak tylko się pojawi, wyślemy Ci wiadomość e-mail.

Metody płatności

Nikt jeszcze nie ocenił.Oceń

Tytuł
Siedem słupów mądrości
Język
polski
Wydawca
Koinonia
Rok wydania
2011
Oprawa
miękka
Liczba stron
222
ISBN10
8360124698
ISBN13
9788360124697
Seria
Opis
Książka ta powstała w efekcie wielu lat moich własnych poszukiwań tego, za czym tęskni każdy człowiek i czego sam, o własnych siłach, nie potrafi zdobyć. Słyszałam i czytałam o Mądrości. Najpierw kojarzyłam ją tylko z intelektualnym poznaniem i wiedzą zdobytą rozumem. Później doszłam do wniosku, że w Mądrości musi być jednak jakaś moc, która pozwala umiejętnie zastosować to wszystko, co już poznaliśmy. To nie było prawdą ostateczną. Owszem, jest w niej moc, ale okazało się, że Mądrość jest osobą. Gdy ją spotkałam, zostałam nią ogarnięta. Była czymś ponadnaturalnym. Poczułam jakiś metafizyczny, gęsty obłok jej obecności, któremu całe ciało, dusza i duch musiały się poddać. Zapragnęłam w tym pozostać już a zawsze. Tak po prostu – być stale w jej obłoku. Chciałam przebywać z nią nieustannie, móc o wszystko zapytać, poradzić się, opowiedzieć o tym, co cieszy i co sprawia ból. Z radością przyjęła moją nieśmiałą prośbę. W odpowiedzi zaprosiła mnie na przyjęcie, na jakim nigdy wcześniej nie byłam. Alina Wieja