Gateway. Brama do gwiazd
- 248 stron
- 9 godzin czytania
Istnieje szczególny rodzaj fascynacji science fiction, który wynika z opowieści rozgrywających się w kosmosie. Czytelnicy poszukują dreszczyku emocji towarzyszącego wyobrażeniu nieskończoności i monumentalnej tajemnicy układów gwiezdnych, które bohaterowie odkrywają. Podobne uczucia budzi literatura marynistyczna z czasów wielkich podróżników, gdy mapy oceanów zamieszkiwały mityczne stwory. Niestety, tego typu SF praktycznie przestało być pisane. Mimo to, nie cała klasyka eksploracyjnej science fiction została jeszcze wydana w Polsce, a Solaris przywraca do życia Sagę o Heechach Fredericka Pohla, z której dotychczas znaliśmy tylko pierwszy tom, „Gateway – Bramę do gwiazd”. Cykl nawiązuje do tradycji „czystej SF kosmicznej”, unikając typowych wad, takich jak płaska psychologia czy drewniany język. Dzięki temu nie zrazi współczesnego czytelnika. Wierzę, że wrażliwości miłośników fantastyki i fanów SF Złotego Wieku są zgodne; nastoletni entuzjasta cyberpunku może być równie zafascynowany opowieścią o starożytnych artefaktach tajemniczej rasy Obcych oraz o odważnych, którzy wyruszają w kosmos, niepewni, dokąd zaprowadzą ich pokładowe komputery. To jeden z najsłynniejszych cykli science fiction, uhonorowany wieloma prestiżowymi nagrodami.





