Bookbot

Szentgyorgyi Jozsef

    Miłość i Wojna
    Ja, Miles
    • Ja, Miles

      • 462 strony
      • 17 godzin czytania

      "...Im jestem starszy, tym więcej uczę się o graniu na tej trąbie i tym więcej uczę się o wielu innych rzeczach. Kiedyś lubiłem się napić i naprawdę lubiłem kokainę, ale teraz już nawet nie myślę o tych sprawach. O papierosach też nie. Po prostu przestałem robić takie rzeczy. Rzucić kokainę było mi trochę trudniej, ale i z tym skończyłem. To tylko siła woli, wiara w to, że można zrobić wszystko, co się chce. Kiedy nie chcę czegoś robić, mówię sobie po prostu: "Pieprz to". Ponieważ musisz zrobić to sam. Nikt nie zrobi tego za ciebie. Inni ludzie mogą starać się ci pomóc, ale w większości przypadków musisz zrobić to sam. Wobec tego jak przeżywam swoje życie, nic w nim nie jest wykluczone. Bez przerwy myślę o tworzeniu. Moja przyszłość zaczyna się, gdy budzę się rano. Wtedy się zaczyna - kiedy się budzę i widzę pierwszy promień światła. A więc jestem wdzięczny i nie mogę doczekać się przebudzenia, bowiem każdego dnia jest coś nowego do zrobienia i do spróbowania..."

      Ja, Miles
      4,2
    • DALSZE LOSY BOHATERÓW „PÓŁNOCY I POŁUDNIA" Orry... och, Orry... posłuchaj tylko! Madeline wpadła do biura, oburącz zgarniając usztywnioną na krynolinie spódnicę i w sposób zupełnie dla siebie nietypowy - poczęła tańczyć po całym pokoju, gdy on starał się ochłonąć ze zdumienia. Madeline chichotała, chichotała i nie przestawała skakać jak rozochocone dziecko. Łzy spływały jej po twarzy, odbijając ciemnoczerwone refleksy światła. Nie powinnam czuć radości... Bóg mnie ukarze... ale tak bardzo się cieszę... tak bardzo! Madeline, co...? Może ten jeden raz Bóg mi wybaczy... Mówiąc to chichotała w dalszym ciągu, a łzy jeszcze obficiej płynęły po policzkach. Czyś ty postradała zmysły? Tak! - Ścisnęła mu rękę, pociągnęła do góry, zmuszając Orry'ego, aby wstał, i zaczęła tańczyć dokoła niego. - On nie żyje! Kto? Justin! Wiem.. to niegodziwe cieszyć się z czyjejś śmierci. On... wzdrygnęła się ... też był istotą ludzką... Tylko w pewnym sensie - pomyślał Orry.

      Miłość i Wojna
      4,2